W Polsce szaleństwo, bo kadra PZPN odpadła z mistrzostw Europy dopiero na szczeblu ćwierćfinałów. Najciekawsze jest to, że wśród wodospadu pochwał najwięcej dystansu zachowuje szef PZPN-u, Boniek, który komplementy i pochwały przyjmuje chętnie, lecz delikatnie zauważa, że ćwierćfinał to nie jest szczyt marzeń.
Czyli typowe odwrócenie ról. Gawiedź, która powinna rozliczać za brak mistrzostwa jest wyraźnie usatysfakcjonowana, tymczasem ten, który powinien udawać, że to co się zdarzyło jest dla „jego” kadry mistrzostwem świata czuje niedosyt…
To była petarda
We Francji okazało się, że to całe Państwo Islamskie to raczej cienkie bolki. Takie cele jak stado zagranicznych turystów jakie przewala się przy okazji Euro we Francji, stanowiły idealny cel dla ataków terrorystycznych. Tymczasem do końca imprezy zostały cztery spotkania, a tu nic nie wybuchło.
Albo wzięli kasę, jak już insynuowaliśmy, albo są dużo słabsi niż myślimy.
Ale i tak odnieśli zwycięstwo. Zwycięstwo nad mentalnością miejscowej ludności.
Podczas meczu Włochy – Niemcy w paryskiej strefie kibica ludzie rzucili się do panicznej ucieczki. Tratowanie, deptanie, silniejsi skakali po słabszych, byle tylko dalej do… właśnie, od czego?
Od miejsca wybuchu petardy.
Jak dotrzecie do filmików z tego zajścia, będzie mieli ubaw.
Kto tam był? Kto panikował? Kto tratował? Może Niemcy, może Włosi, może wycieczki z Japonii, na pewno francuscy kieszonkowcy i tamtejsi dilerzy narkotyków. Ale fala panicznie uciekających ludzi przy banalnym wybuchu petardy powinna dać do myślenia wszystkim. Także Polakom.
Roman Zieliński, fot. prozdrowie.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl
