Odwrotnie niż w z życiu – najpierw wiadomości pozytywne.
Wiślak się ucieszy
Prośba do wszystkich, którzy mają znajomków w Krakowie o powielenie poniższej informacji. Jeden z fanów Wisły zaliczył nieprzyjemną przygodę. Zgubił portfel z dokumentami. Portfel ktoś znalazł i postanowił odesłać na adres zameldowania Mariusza P.
Po co o tym piszemy? Żeby zainteresowany wiedział, iż dokumenty do niego wrócą. I tak lepiej jest zastrzec, bo licho nie śpi, ale z wyrabianiem nowych można się wstrzymać.
Wódka za żyda
Zgłosił się do nas ktoś z darowizną – napitkiem. 12-letni łyskacz. Pewien nasz stały Czytelnik i komentator postanowił w ten sposób uhonorować „tego, który spalił żyda”.
No to przekażemy wodę ognistą ogniomistrzowi.
Krzyżowanie księdza
Pamiętacie księdza Jacka Międlara, który porwał tłumy na wrocławskim Rynku podczas demonstracji antyislamskiej we wrześniu? Wrocław to jeszcze pryszcz. Po bandzie poszedł 11 listopada w Warszawie po Marszu Niepodległości. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wśród tysięcy biało – czerwonych barw ten człowiek zagonił do modlitwy… O Polskę, oczywiście.
Na księdza ruszyła nagonka. Jak widać kler jest tak beznadziejnie głupi, że się jej uląkł i obecnie ksiądz jest wyrzucany z Wrocławia.
Ponieważ wyląduje w Zakopanem, zatem już teraz mamy polewkę, że jak w tym mieście się obecnie sprzedaje po 50 egzemplarzy Głosu Tel Awiwu, to teraz ta sprzedaż tam spadnie do zera. Ale aby wesprzeć księdza Jacka dobrze byłoby się z nim godnie pożegnać i przybyć na Jego ostatnią mszę, jaka odbędzie się w najbliższą środę 17 lutego o godzinie 18:00 w kościele św. Anny na Oporowie. Gadżety patriotyczne czy klubowe – mile widziane.
O lewactwie w kościele na Fanie za kilka dni pojawi się osobny artykuł.
Roman Zieliński, fot whiskyintelligence.com
Już po wrzuceniu tego tekstu na stronę dostaliśmy informację od jednego z zaprzyjaźnionych środowisk:
Dotarła do nas przykra wiadomość.
Kuria wrocławska ugięła się pod naciskami GW i postanowiła usunąć księdza Jacka Międlara z Archidiecezji Wrocławskiej!
Z informacji, do których dotarliśmy, zarówno Kanclerz ks. Hołubowicz, jak i rzecznik prasowy ks. Kowalski przy pełnej aprobacie Arcybiskupa Kupnego stoją za tą decyzją.
To niebezpieczne i zatrważające, ale nie od dziś wiadomo, że wspomniany trzon Kurii wrocławskiej blisko współpracuje z GW.
Jest to o tyle niebezpieczne, że decyzja o usunięciu księdza Jacka Międlara z diecezji jest decyzją polityczną na żądanie pewnych grup interesów walczących z przejawami patriotyzmu i głoszenia niewygodnej prawdy, jednocześnie od lat zwalczających… Kościół Katolicki!
Docierają do nas setki próśb o zdecydowane działanie w tej sprawie. Odpowiadamy, oczywiście, nie pozwolimy na karygodną niesprawiedliwość wobec wielkiego człowieka jakim jest ksiądz Jacek Międlar.
Wśród wielu listów otrzymaliśmy również list od parafian księdza Jacka Międlara, którzy serdecznie zapraszają do udziału we Mszy Świętej, którą po raz ostatni odprawi ksiądz Jacek.
Msza odbędzie się w najbliższą środę 17 lutego o godzinie 18.00 w parafii na wrocławskim Oporowie.
Po Mszy parafianie planują zbiórkę podpisów pod listem sprzeciwiającym się tej politycznej i urągającej decydentom decyzji.
Serdecznie prosimy o udostępnianie tego listu, bardzo zależy nam na dotarciu do prawdy i odkryciu tych niejasnych powiązań szkodliwych dla całej wspólnoty chrześcijańskiej Dolnego Śląska.
