Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

W matni

bibsy pl Walczyli z kibolstwem, robili z nas wyrzutków tego świata, teraz są w przededniu swojego upadku. Wypiął się na nich żydowski multimilioner Soros, wypięło się na nich pedalstwo, teraz zaczną zbierać łomoty od nasłanych na nich komisji sejmowych, a już zaczął się serial, w którym nasza „ulubiona” Platforma Obywatelska będzie ścigana przez służby.
Uwielbiam sytuacje, w których moi wrogowie nie mają dobrego wyjścia z sytuacji. Czego nie zrobią, to i tak wyjdzie katastrofa. A właśnie PO znajduje się w takim momencie.
W związku z aferą prywatyzacji budynków, w którą zamieszana jest prezydent Warszawy, Hanka żydowskiego pochodzenia, wiceprzewodnicząca PO, przedstawiciele jej ugrupowania mogą jedynie wtopić. Szef wszystkich platformianych szefów, Grzegorz Schetyna ma trzy możliwości. Wszystkie fatalne.
1. Może udawać, że nic się nie dzieje. Zajmować się innymi rzeczami. Takie milczenie zostałoby uznane przez wrogi mu układ medialny za chowanie głowy w piasek wobec poważnych problemów drążących PO. Co wśród ludu byłoby odczytanie jako równoznaczne z przyznaniem się do winy.
Schetyna wybrał jednak mówienie.
2. Mógł poprzeć Hejkę (tak zresztą zrobił w pierwszej chwili). W tym momencie podpisał się pod tezą, że Platforma to banda wałkowiczów. Kradli i będą kraść jak tylko znów dorwą się do władzy. A obecnie kłamią gromadnie, by uchronić jednego ze swoich.
3. Mógł się od Hajki odżegnać, gdyż postępowała źle (teraz wysyła takie sygnały). To z kolei oznacza, że te wszystkie opowieści o tym, iż Platforma kradła, korumpowała i robiła wałki są prawdziwe. Bo niewinnych się broni…
Obojętnie co „Radek”, o pardon, Grzesiek zrobi, to i tak dla PO wyjdzie źle.
Czego im serdecznie życzę.
Roman Zieliński, fot. bibsy.pl

19+