Krótko, prosto i na temat. Kibice Pogoni Szczecin zrobili coś na miarę mistrzostwa świata prezentując transparent nabijający się z Niemców. „chrońcie swoje kobiety – nie naszą demokrację”. Tak celnie, że ścina z nóg.
Trochę szkoda, że po angielsku, a nie po niemiecku, bo pewnie wówczas szał za Odrą osiągnąłby szczyt.
Dołożyli do tego występ z tym samym transparentem na demonstracji KOD-u w Berlinie. I wówczas doszło do interesującego wydarzenia.
Miejscowe SS, o pardon, miejscowe Polizei zaaresztowało transparent i zatrzymało Polaka mającego czelność trzymać go. Parę dni wcześniej miejscowe SS, o pardon, miejscowe Polizei tak bojowe nie było. Ale wówczas rywalem nie byli cywilizowani Polacy, lecz mało ucywilizowani miłośnicy kóz i wdzięków Niemek.
Gdyby w sylwestrową noc SS, o pardon, Polizei z równym animuszem pilnowałoby czci i godności niemieckich kaszalotów, to później nie byłoby powodów do rekwirowania transparentu, bo nikt na pomysł pokazywania takowego by nie wpadł.
Dlaczego widząc taki transparent interweniowali Niemcy to jest jasne. Wstyd i hańba ma swoje granice. Ale do Niemiaszków dołączył osobnik udający Polaka. Bo tak trzeba nazwać osobnika, który potępia Polaków, którzy zostali poszarpani przez niemieckie służby. Osobnik ów nie jest byle kim, bo piastuje funkcję szefa klubu parlamentarnego największej opozycyjnej partii – Platformy Obywatelskiej.
Jak się ów osobnik nazywa? A tak, dziwnym trafem, z niemiecka jakoś.
Przyzwyczailiśmy się do tego, że osobniki reprezentujące Polskę i Polaków tak naprawdę reprezentują interesy obcych nam ludzi i narodów. W czasie II Wojny Światowej ci, którzy chcieli jawnie wspomagać Niemców stawali się Volsdeutschami.
Krzysztof P, fot. myvimu.com, rys. pomniksmolensk.pl
Users who have LIKED this post:
