Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Teoria chaosu

hoolsheaven

epa04335126 Smoke rises from Tuffah neighbourhood after Israeli air strikes in the east of Gaza City, 29 July 2014. Violence escalated overnight, as Israel renewed intense airstrikes on Gaza in response to barrages of Palestinian rockets after an attempted unofficial truce for the three-day Eid al-Fitr holiday crumbled. EPA/MOHAMMED SABER ** Usable by LA, CT and MoD ONLY **Nadszedł dzień rozpoczęcia turnieju mistrzostw Europy. Według nas będzie to turniej bombowy, co już prorokowaliśmy wcześniej:
http://fanatik.ogicom.pl/?p=7048
Na pewno będzie to również turniej specyficzny z innych względów.
Zaledwie kilka dni temu w stolicy Francji, gdzie turniej ma się zacząć, była solidna powódź. Woda jeszcze nie spłynęła, teraz alarmy powodziowe mają w niżej położonych miastach nad Loarą, lecz to nie wszystkie anomalie, z jakimi boryka się Francja. Gospodarze imprezy zabawiają się w ganianki po mieście związane z protestami związanymi ze zmianami w ichnim prawie pracy. Ganianki są połączone z demolkami, strzelaninami, gazowaniem i innymi widowiskowymi harcami.
Na to wszystko nakłada się fala imigracyjna, do tego jacyś ekstremiści planują wysadzanie mostów, meczetów, synagog i nie wiadomo czego jeszcze (właśnie na granicy ukraińsko – polskiej wpadł jeden taki planista)…
Tymczasem jakieś kretyńskie gremium, najwidoczniej nie widząc poważniejszych kłopotów, nawołuje kibiców z Anglii do tego, by nie przebierali się za Krzyżowców, bo to kogoś może obrazić, a inny jełopa uznaje Polaków udających się na ten turniej za niebezpieczeństwo większe od turbanów w pasach szahida.
W wolnej, demokratycznej Francji wciąż obowiązują przepisy stanu wyjątkowego wprowadzonego po zamachach terrorystycznych sprzed kilku miesięcy…
Ciekawe, czy u bukmacherów przyjmują zakłady, kiedy we Francji wybuchnie pierwsza bombka i czy po niej cały turniej nie będzie jednym wielkim chaosem? Bo sądząc po niechęci polskich miast do organizacji tak zwanych „stref kibica” (będących zwykłą piwożłopnią pod chmurką z zainstalowanymi telebimami na których są pokazywane mecze) w Polsce wolą dmuchać na zimne, zatem jak coś pierdyknie, to raczej nie u nas.
A jeśli faktycznie mistrzostwa okażą się bombowe, to czy dograją je do końca?
Krzysztof P, fot. latimes.com

Złośliwy komentarz redaktora naczelnego:
Pogadaliśmy sobie w redakcyjnym gronie, czy jeśli wybuchnie coś związanego z ME, jakie będą reakcje władz francuskich?
Dość zgodnie doszliśmy do wniosku, że jedynie bomba na stadionie w czasie meczu, i to w przypadku co najmniej dwóch takich zamachów na przynajmniej dwóch różnych meczach na dwóch różnych stadionach może spowodować odwołanie imprezy.
Jak wybuchnie coś w barze, gdzie ludzie oglądają mecz, będzie to „pożałowania godnym wydarzeniem”, jeśli nastąpi strzelanina w „strefie kibica”, to okaże się, że to „szczególny przypadek terroryzmu, który należy zwalczać wszelkimi dostępnymi metodami” a „władze zrobią wszystko, żeby podobne zdarzenie już nie miało miejsca i proszą o nie panikowanie”.
Za duża kasa kręci się wokół mistrzostw, by je tak „bez sensu” kończyć. Chaos też ma swoją cenę.
RZ

9+