Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Szarża o koryto

hoolsheaven

yarrok blogrpess2011Co będą robić dotychczasowi właściciele Polski którzy obecnie są odrywani od koryta? Chcą wyciągnąć ludzi na ulice, jak to zapowiada Schetyna i jak zachowuje się alimenciarz. Podważają wiarygodność swoich następców. Pal sześć jeśli to robią w kraju – jest to prawo opozycji. Natomiast jeżdżenie ze swoimi kłopotami do Brukseli czy Waszyngtonu już zakrawa o zdradę narodową.
Jest też trzeci element mogący zmienić polityczny układ sił. Trzeba spowodować rozłam w elektoracie popierającym obecną władzę. To dałoby nadzieję na załamanie reform robionych w państwie, a które odbijają się na finansach dotychczasowych właścicieli Polski. Zdaje się, że właśnie mamy do czynienia z wariantem robienia rozłamu.
Seks jest dobry na wszystko
Jest temat dzielący społeczeństwo wyraźnie. Choć z punktu widzenia przeciętnego obywatela jest on mało istotny, to jednak łatwo nim rozpalać emocje. Tym tematem jest aborcja, czyli skutek wszechobecnego seksu.
Kto w sposób wiarygodny może rozpętać burzę aborcyjną? Jedynie feministki i kościół.
Feministek nikt nie słucha, bo to stado wariatek. Kto poważny bierze na serio wycie grubych, brzydkich, wystrzyżonych jak kretynki babsztyli, które raz się drą o wolności macicy, a innym razem opowiadają o wyższości wibratorów cienkich i długich nad grubymi lecz krótszymi?
Druga opcja
Został kościół. Ale kto w kościele mógłby „zrobić robotę”? Oczywiście ten, kto miałby w tym interes. Czyli osobnik bojący się o zachowanie wpływów, którego można tych wpływów łatwo pozbawić. Na przykład wysocy hierarchowie kościoła, którzy zdążyli w życiu nabroić, a wiedza o ich wyczynach znajduje się w jakichś teczkach. Pedał w sutannie, pederasta z koloratką lub taki księżulek, co to kasę na budowę kościoła przepuścił w kasynie lub burdelu.
Ksiądz Tadeusz Isakowicz – Zaleski już dawno próbował rozpocząć lustrację w kościele, co spotkało się z twardym oporem wśród hierarchów. Wtedy bronili własnych stołków. Teraz najwyraźniej bronią dojścia koryt dla tych, którzy mają na nich teczki.
Według dobrze poinformowanych Jarosław Kaczyński, trzymający lejce polskiej polityki, czując skąd może nadejść atak, prosił przedstawicieli episkopatu, by ci wyciszyli ruchy antyaborcyjne. Przynajmniej do czasu, w którym dotychczasowi właściciele kraju nie zostaną ostatecznie odcięci od finansowania z budżetu.
Kościół nie posłuchał. Ciekawe dlaczego?
RZ rys. yarro/blogpress 2011

25+