Niektórym rozum odpływa. Czy dlatego, że widzą kamery, czy może ma to coś wspólnego z miejscem w którym następuje zaćmienie umysłu? Trudno ustalić.
Legia po dwóch łomotach w Lidze Mistrzów, jednej porażce i jednym remisie, zaliczyła kolejny, konkretny łomot. Tym razem 4-8 w Dortmundzie.
Fakt zdobycia 4 goli w meczu z niemiecką drużyną niektórym lekko zaszkodził i spece od futbolu z telewizyjnego okienka uznali, że jest to całkiem przyzwoity rezultat. Może gdyby studio nie było w Warszawie, lecz, powiedzmy, w Olsztynie lub Przemyślu, to przemyślenia byłyby bliższe rzeczywistości?
Interesujące, czy ci sami fachowcy z warszawskiego studia uznali łomot 2-6, jaki w sobotę zaliczyła Wisła Kraków w Szczecinie za równie przyzwoity wynik?
A może w związku ze zbliżającą się zimą „eksperci” szykują się do komentowania meczów hokejowych?
* W samym Dortmundzie zastosowano środki mające zapobiec przedostaniu się na stadion kibiców Legii. Wprowadzono obostrzenia przy zakupie wejściówek, zakaz sprzedaży biletów w dniu meczu i tym podobne hece. Nie udało się i trochę legionistów sforsowało biurokratyczne zapory, co trzeba uznać za wygraną sympatyków warszawskiego klubu.
RZ, fot. serwisbukmacherski.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl