Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Spłonął łeb w mycce

hoolsheaven

smierciaTym razem marsz antyimigracyjny zaczynał się pod dworcem głównym PKP. A tam dobitny dowód, że w polskim Wrocławiu demonstrować trzeba. Stoi jakiś wielki, niebieski balon, na nim obok napisu „Wrocław” jak byk widnieje „Berlin” i co najgorsze – „Breslau”.
Kto pozwala w polskim Wrocławiu na używanie niemieckiej nazwy „Breslau”? Jak to kto – zdrajca. Osobą, która uwielbia owa niemiecką nazwę polskiego miasta jest pochodzący z Wielkopolski imć Rafał D. który jeszcze wciąż piastuje urząd prezydenta Wrocławia.
polexit4O tym kapusiu w tym artykule jeszcze będzie.
Głównymi hasłami demonstracji były antyunijne i antyislamskie i w tym tonie była ona utrzymana. Ale nie przebiegała zgodnie z wszystkimi zaplanowanymi szczegółami. Już na miejscu okazało się, że kapuś Rafał D. (tak, tak, ten sam) robił utrudnienia z udostępnieniem wjazdu na Rynek. Wobec tego podjęto decyzję o skróceniu demonstracji, co spowodowało utrudnienie w funkcjonowaniu miasta. Otóż ponad półgodzinna pikieta kończąca manifestację została urządzona na skrzyżowaniu Kazimierza Wielkiego – Ruska. Ruch pojazdów na jednej nitce drogi został wstrzymany.
wozrybakaKierowcy, którzy staliście w korkach – pretensje prosimy kierować do kapusia z Ratusza.
Powiedzmy szczerze – frekwencja nie dopisała. Przez marsz i pikietę przewinęło się może z 500 osób. Najliczniej było w okolicach placu Dominikańskiego, czyli mniej więcej w połowie drogi. Czy to majówka i pogoda na grila, czy w narodzie następuje demobilizacja, bo wszystkim się wydaje, że jest już normalnie i rząd sam sobie poradzi z narastającymi problemami – trudno orzec.
Ale było klimatycznie. Hasła – wręcz wzorcowe. Nastrój – odpowiedni bo były i szczerbce, i „śmierć wrogom Ojczyzny”, i krzyż celtycki.
Był też majówkowy gril
Tym razem spłonęły dwa portrety.
Pierwszy – zbrodniarza komunistycznego, który obecnie udaje socjologa i twierdzi, że Polsce potrzebne jest multikulti. Takie samo, jakie jest tam, gdzie mieszka, czyli w Anglii.
Dla przypomnienia, ów zbrodniarz trzy lata temu przybył na wrocławski uniwersytet na zaproszenia kapusia Rafała D. i niemieckiego konsulatu, gdzie miał być przyjmowany z honorami.
polexit1Zaraz po portrecie Baumana spłonął portret germanofila Rafała D. Rafał był na tym obrazku w gustownej mycce.
Jego portret spłonął między innymi dlatego, że za półdarmo oddaje gminie żydowskiej w centrum miasta wrocławskie kamienice, za to, że wspiera muzułmański dom modlitewny. Za promowania nazwy „Breslau” i za całokształt swojej antypolskiej, wrogiej nam działalności. Oraz za to, że trzeba się za niego wstydzić, bo w polskiej mentalności nie ma miejsca dla kapusiów.
Roman Zieliński, PM, MP, fot. BZ, Tomasz Kostyła

PS. Jak to jest z Hymnem? Podczas kończącego demonstrację odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego tylko jeden milicjant zdjął czapkę.

27+