W nocy z 30 kwietnia na 1 maja odszedł od nas Maciej Szałajdewicz, bardziej znany jako „Karzeł”.
Najweselszy z ekipy z Nowego Dworu. Wzrostem nie porażał, zresztą stąd ksywka, lecz bardzo charakterny. Potrafił robić za duszę towarzystwa i wielokrotnie to on nakręcał ludzi do działania. Wiecznie uśmiechnięty… takie usposobienie.Cóż rzec w takiej chwili…będzie Go brakowało. Już Go brakuje…
RZ, fot AND
Na dolnym zdjęciu w Austrii na meczu Wisły Kraków.
