Ciekawe, co będzie, jeśli wśród drużyn, które będą musiały się pożegnać z pierwszą ligą zwaną ekstraklasą będzie Podbeskidzie Bielsko-Biała? Po dwóch seriach dodatkowych spotkań wcale nie można takiej ewentualności wykluczyć. A, przypomnijmy, według przepisów na których się opierano, to właśnie Podbeskidzie uzyskało awans do ósemki drużyn, które nie są zagrożone spadkiem. Lecz z uwagi na zielonostolikowy szwindelek Podbeskidzie wylądowało wśród słabiaków zagrożonych spadkiem i po dwóch kolejnych przegranych jest już całkiem blisko niechcianej strefy.
Teraz Podbeskidzie będzie się bronić przez widmem drugiej ligi (dla niepoznaki zwanej ligą pierwszą) w meczu ze Śląskiem. I jeśli, czego sobie życzymy, przegra, zacznie być naprawdę ciekawie…
O puchary
Może się zdarzyć, że do Ligi Europy zakwalifikuje się Lechia. Bo ostatnio nadspodziewanie łatwo zaczęła zdobywać punkty.
Tak dla wyjaśnienia pewnej kwestii, gdyż we Wrocławiu teraz mało kogo to interesuje: jeśli Legia zdobędzie Puchar Polski, to do Ligi Europy zakwalifikuje się nie finalista PP (Amica), lecz czwarta drużyna ligi.*
Nas natomiast zastanawia, czy w Gdańsku nie będą sobie robić wyrzutów, jeśli się okaże, że do gry w Europie zabraknie jej jednego punktu. Tego punktu, którego się tak łatwo w Lechii zrzekli już po 30. kolejce.
Naprawdę zrobił się ciekawy sezon. I może się okazać, że zakończy się kolejnymi piłkarskimi jajami.
AP, fot. gong-zhu-majia.blog.pl
* Nawet jeśli Legia zdobędzie PP a nie ugra mistrzostwa, i tak na pewno nie poleci poniżej czwartego miejsca w tabeli, gdyż ma 10 punktów przewagi na piątą Pogonią, zatem powyższe stwierdzenie jest pewne na 99,99%.
