Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Śledzą czy zdradzają?

centrum-wywiadu-gospodarczego W tak zwanej Komisji Ligi zasiadają osoby, które wyczuwają sprawy kibicowskie i zaczynają to wykorzystywać dla zrobienia smrodu.
Dowodem na potwierdzenie powyższej tezy jest niby drobna sprawa. Po naszym wyjeździe do Poznania wspomniana Komisja Ligi nałożyła na Śląsk karę zakazu wyjazdowego na jeden mecz. I tu zaczyna się najlepsze. Kara ma obowiązywać nie na najbliższym spotkaniu wyjazdowym, czyli w Gdańsku (piątek 9 grudnia godz. 20:30), lecz podczas kolejnego wyjazdu, czyli na wiosennej inauguracji, jaką Śląsk zaliczy w Płocku (11/12 lutego 2017).
Dotychczas wszystkie tego typu kary dotyczyły albo meczów najbliższych, albo spotkań między drużynami, na którym odnotowano „niepokoje”. Zatem po meczu w Poznaniu zakaz wyjazdowy mógł nas dotyczyć albo w Gdańsku, albo podczas najbliższej potyczki w Poznaniu. No, oczywiście, można było dostać zakaz na kilka spotkań, ale wtedy byłaby to decyzja zakazująca na wyjazd i do Gdańska i do Płocka, ewentualnie na jeszcze kolejne. Natomiast takie „przesunięcie” pojedynczego zakazu zdarzyło się po raz pierwszy w historii (chyba, że czegoś nie odnotowałem, jeśli tak to prosiłbym o sprostowanie, na 100% tak jest w przypadku Śląska).
Możliwość, że owo „przesunięcie” zakazu wyjazdowego nastąpiło przypadkiem jest żadna. Zatem wpłynąć na decyzję Komisji Ligi mogła tylko jedna rzecz, a mianowicie wiedza, iż taki zakaz na mecz w Gdańsku byłby fikcją.
Skąd taką wiedzę mogą mieć członkowie Komisji Ligi? Na pewno nie z telewizji ani z Głosu Tel Awiwu. Taką wiedzę można posiąść jedynie infiltrując środowisko kibicowskie. Czytając kibicowskie strony, co byłoby dowodem zapiekłości prawników zaangażowanych w ów projekt „Komisji Ligi”, lub… dowiadując się czegoś od samych kibiców.
Ostatnio pojawiły się informacje o tym, że dwóch członków tejże KL to osoby związane ze środowiskiem kibicowskim. Czyżbyśmy zatem mieli pierwszy namacalny dowód na to, że jak kibic przełazi na inną stronę barykady, to potrafi się… skiepścić?
Roman Zieliński, fot. centrum wywiadu gospodarczego

PS. Po paru Waszych komentarzach wpadniemy w samozachwyt. Wynikałoby, że moc sprawcza Fana jest wielka i że czytany (w tym przypadku – inwigilowany) jest przynajmniej przez Komisję Ligi, a – w domyśle – przez wszystkich naszych wrogów ideologicznych i nie tylko. Świetna rekomendacja, choć dla paru osób to jest „blog”.

I teraz uwypuklenie czegoś, co w artykule zostało jedynie nadmienione: kim są ci „kibice” w owej KL? Czyje reprezentują interesy? Nie interweniują w sytuacji, w której owe kary ta cała KL dostosowuje do własnych widzimisię? Przecież precedens z wybieranymi karami oznacza, że panowie z KL robią sobie co chcą, a będący jej członkami „kibice” nie reagują na takie, wybiórcze traktowanie owego śmiesznego regulaminu kar, który sami sobie ustalili?

Ceneo
25+