(AKTUALIZACJA) Według jednego z powiedzeń śmierć traktuje wszystkich równo. Z podobnych przysłów tworzy się nasza kultura i tożsamość, lecz akurat z tym trudno się zgodzić. Jak porównać odejście do tamtego, ponoć lepszego świata kogoś, kto zginął w wypadku samochodowym od śmierci po długiej i ciężkiej chorobie? A śmierć heroinarza z przedawkowania? A dżihadysta, który wysadza sam siebie i innych ludzi? Inna jest śmierć kogoś, kto wypadł z okna, a inna kogoś, kto z tego samego okna wyskoczył.
Ważne jest również to, jak oddający życie jest traktowany po śmierci. Dlatego mam żal do państwa polskiego, że z honorami był żegnany zdrajca Jaruzelski. Ten sam, po którego działaniach wielu dzielnych Polaków było wrzucanych do anonimowych, wspólnych dołów.
Można trochę naprawić
28 sierpnia w Gdańsku odbędzie się uroczysty pogrzeb dwojga polskich bohaterów, Daniusi Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Jeśli ktoś jeszcze nie zna ich historii, to wrzućcie sobie ich nazwiska w wyszukiwarkę. Naprawdę warto coś wiedzieć o prawdziwych Polakach.
Komuniści wrzucili ich do wspólnego dołu, a pamięć o Nich miała zginąć. Teraz Polska odda im hołd z należnymi bohaterom honorami.
Nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, że jest szansa, by Ekstraklasa SA z tego tytułu zmieniła godzinę rozgrywania zaplanowanego na ten sam dzień meczu Lechia – Termalika, tak aby fani z Gdańska nie mieli dylematu, czy iść na obchody, czy na mecz swojej drużyny.
Wniosek o przełożenie spotkania wysłano z Lechii, mamy przeciek, że pismo zostanie wsparte prośbą od IPN-u. Na razie początek meczu jest ustalony na 15:30, co przy rozpoczęciu pogrzebu z państwowymi honorami o godzinie 13:00 praktycznie uniemożliwia „bycia tu i tu”. Teraz jest szansa na to, że pojedynek obędzie się o godzinie 18:00.
Na pewno na pogrzebie Danusi Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza stawią się kibice Gryfa Słupsk. Rozmawiają między sobą nad symbolicznym gestem, jakim byłoby wrzucenie do grobu „Inki” i „Zagończyka” ich znanej w Polsce flagi „Kibice Wyklęci”, która w swoim haśle i symbolice odwołuje się do Żołnierzy Wyklętych, a która, według nich, już spełniła swoją rolę.
Ważna jest pamięć
Z innym przysłowiem dotykającym śmierci trudno się nie zgodzić. „Żyć będą tak długo, jak długo będzie trwać o nich pamięć”. Dlatego pielęgnujmy wspomnienia o tych, o których warto pamiętać.
Dziś, 15 sierpnia 2016 mija dwa lata od śmierci wielkiego przyjaciela Śląska, fana Lechii Gdańsk, Tomka Balcerzaka „Wojtusia”. Zmarł w wieku 44 lat, z których wiele poświęcił na pielęgnowanie wrocławsko – gdańskiej przyjaźni.
Jeśli ktoś zechce postawić Mu zieloną, białą i czerwoną świeczkę, to „Wojtuś” jest pochowany na cmentarzu Łostowickim kwatera 13, rząd 4, grób 8.
Roman Zieliński, fot noworudzcy patrioci, zdjęcie z warszawskiego pogrzebu majora „Łupaszki” Zygmunta Szendzielarza.
UWAGA!! Dostaliśmy maila:
Szanowni Państwo,
Informujemy, że w najbliższym czasie odbędą się pogrzeby odnalezionych i zidentyfikowanych przez Fundację Niezłomni Żołnierzy Wyklętych z oddziałów AK, NSZ Brygady Świętokrzyskiej oraz WiN: Józefa Figarskiego ps. „Śmiały”, ppor. Karola Łoniewskiego ps. „Lew”, Czesława Spadło ps. „Mały” oraz por. Aleksandra Życińskiego ps „Wilczur”.
Również w najbliższym czasie odbędzie się pogrzeb pięciu partyzantów siatki terenowej NZW odnalezionych przez Fundację Niezłomni w Ostrołęce. Termin tego pogrzebu (prawdopodobnie 29 września) pozostaje w trakcie uzgodnień.
Uroczystości pogrzebowe – organizowane przez Rodziny i Fundację Niezłomni – terminy:
10 września 2016 r. w Wąchocku – pogrzeb ś.p. Józefa Figarskiego ps. „Śmiały” i Czesława Spadło ps. „Mały”
24 września 2016 r. o godz. 13:00 w Bliżynie – pogrzeb ś.p. Por. Aleksandra Życińskiego ps. „Wilczur”
01 października 2016 r. o godz. 12:00 w Nadarzynie – pogrzeb ś.p. ppor. Karola Łoniewskiego ps. „Lew”
Zbliżające się pogrzeby są zwieńczeniem naszej wspólnej pracy nad odnalezieniem, identyfikacją i przywracaniem godności ofiarom komunistycznych katów. W asyście kompanii honorowej Wojska Polskiego pożegnamy wspólnie Niezłomnych Bohaterów.