* Wyjątkowa kasta złodziei jest przewidywalna do bólu. Przez moment można było mieć nadzieję, że są jednak ideowi sędziowie, tacy dla których honor coś znaczy. Nawet sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Jeden z nich, nominat PO, Andrzej Wróbel stwierdził, że złoży rezygnację.
Jeśli ktoś się nabrał na dobre intencje, to szybciutko się nawróci, jeśli się dowie, że teraz sędziowie będą pisać oświadczenia majątkowe.
I czar prysł. Nie idee, lecz obrona własnego zadka. A właściwie własnego majątku.
* Według osób dobrze poinformowanych w tym, co się dzieje we wrocławskim ratuszu mikstacki kapuś piastujący funkcję prezydenta stolicy Dolnego Śląska kompletnie przestał się interesować tym, co się dzieje. Co się dzieje w ratuszu, co się dzieje w mieście. Swoją uwagę skupia na papierkach. Głównie tych, w których znajduje się coś, co mogłoby Rafałka pogrążyć, a jest tego trochę.
Jeśli ktoś ma nadzieję, że kapuś teraz będzie przykładał większą uwagę do tego, co się dzieje w Śląsku, to niech się tych marzeń pozbędzie.
* Posłowie PO i Nowoczesnej postanowili posiedzieć w sejmie. Nawet przez święta. Z uwagi na to, że sejm jest miejscem mało przez Polaków lubianym, a ci z PO i tak powinni siedzieć, zatem zgłaszamy propozycję, by wszystkie wyjścia z sejmu zamurować. Nieco dłużej niż tylko na święta.
* Merkelowa, której portret słusznie został spalony w mijającym roku na wrocławskim Rynku, zaprosiła do Europy ciapatych bandziorów. Bandziory zaproszone przez tak znamienitą personę czerpią z dobrodziejstw gościnności obficie. Biorą wszystko, jak leci. Ostatnio jeden wziął ciężarówkę wraz z polskim kierowcą. Kierowca mu się nie spodobał, zatem kierowcę zastrzelił, a ciężarówką postanowił ubogacić kulturowo berliński jarmark.
W geście pojednania z ciapatym bydlakiem 800 berlińskich debili wyszło na demonstracje z serduszkami i hasłami proimigranckimi. Tak to jest z narodem, którego najbardziej znany przedstawiciel jest… Austriakiem.
* Tusk teraz twierdzi, że jego rząd nie chciał przyjmować ciapatych imigrantów. Tusk zakłada, że my jesteśmy debilami i że nie pamiętamy, co tak naprawdę mówił sam Tusk, a później Kopaczka.
* Po wydarzeniach w Berlinie hasło rozpropagowane przez kiboli „śmierć wrogom Ojczyzny” zaczyna być coraz pozytywniej odbierane w polskim społeczeństwie.
* Jak już o wrogach Polski – zamach stanu zdechł śmiercią naturalną. Ubecja nie przywykła marznąć, zatem rozlazła się do domów sprzed sejmu, gdzie protestowała. Kodomici też cenią sobie ciepełko i tak oto dziadek mróz załatwił „demokratyczną rewolucję”.
Roman Zieliński, @degrelle, M-P, fot. @OO, fot. cfs health