Interesujące, jak klub jako całość, trener oraz zawodnicy podejdą do rozgrywek o Puchar Polski.
Dla części obcokrajowców może to być zupełnie obojętne. Oni nie muszą zrozumieć różnicy między ligą a PP, nikt im nie powie co to za spotkanie. Mają grać bo jest mecz, to zagrają, bo jest mecz. Coś stadion kiepski, ale to być może taka specyfika tutejszej ligi. Jeśli ktoś myśli, że to dowcip, to może się zdziwić.
Jednak prezesi i trenerzy doskonale wiedzą w jakich rozgrywkach Śląsk zagra w czwartek w Bytowie i wszystkie decyzje co do składu zostaną podjęte z pełną świadomością skutków.
Stąd zainteresowanie, czy ten pojedynek będzie traktowany serio, czy zostanie potraktowany jako potyczka drugiej kategorii. Coś jak oficjalny mecz sparingowy.
Skąd przypuszczenia, że mecz 1/8 Pucharu Polski może zostać potraktowany mało poważnie? Z historii występów naszej drużyny w tych rozgrywkach. O tym, że ostatnimi czasy ze szkoleniowców jedynie Tadeusz Pawłowski traktował PP poważnie na Fanie napisano już wiele.
Faktem jest, że w Nowym Sączu wystawiony skład nie był ustawieniem rezerwowym, zatem na szczeblu 1/16 raczej jaj sobie nie robiono. Tyle, że od tego czasu Śląsk zdążył w 5 meczach doznać 3 porażek i mogły się komuś poprzestawiać priorytety.
Mecz 1/8 Pucharu Polski Bytovia Bytów – Śląsk Wrocław zostanie rozegrany w czwartek 22 września o godzinie 20:30. Dla słabiej zorientowanych: nie ma rewanżu, zwycięzca przechodzi do ćwierćfinału, który zostanie rozegrany systemem mecz – rewanż (26 X i 30 XI). Zwycięzca pary Bytovia – Śląsk zmierzy się z wygranym w spotkaniu KSZO Ostrowiec – Arka Gdynia.
Roman Zieliński, fot. se.pl zdjęcie z meczu finałowego PP 2016 Legia – Amica rozegranego na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl