Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Prowizorka

penera-pl Czy w Śląsku była brana pod uwagę zmiana szkoleniowca? Wszystko wskazuje na to, że nie. Dowodem na to jest fakt, że 40 godzin po ogłoszeniu, że trener Mariusz Rumak przestaje być szkoleniowcem WKS-u, wciąż na temat jego zmiennika zamiast sam zmiennik pojawiają się spekulacje.
Zatem wychodzi, iż nikt na poważnie nie brał pod uwagę porażki z Arką Gdynia.
Gorzej. Wychodzi na to, że nikt nie widział fatalnej postawy Śląska, której nawet wygrana z Arką nie była w stanie zmienić. Co z kolei udowadnia, że w Śląsku wszystko działa na zasadzie „jakoś to będzie”.
O tym, że Rumak musi być zwolniony dla nas stało się jasne po fatalnej serii w środkowej części sezonu, a gwoździem była wtopa w Bytowie w Pucharze Polski. Zdobytych 10 punktów w 4 meczach zamuliły tylko obraz, jednak ostatnie 5 spotkań z fatalnym bilansem 1-13 w bramkach i w fatalnym stylu nie pozostawiły złudzeń co do konieczności zmian. A najbardziej oczywistą w takich przypadkach jest zmiana szkoleniowca.
Czy Rumak jest fatalnym trenerem? Wiosną zrobił swoje. Wykorzystał doskonałe przygotowanie kondycyjne zrobione przez swojego poprzednika. Nie bał się zrobić zmiany w obsadzie bramki. Śląsk w lidze utrzymał się na luzie.
Jednak jesień to pasmo klęsk. Zaczęło się od tego, że wyzbyto się pół drużyny. W tym Kiełba i Abramowicza. Zmieniać można wszystko, ale jeśli ktoś zmienia zawodnika w miarę dobrego (wymienieni) na takich sobie (Kamenar, Alvarinho) to jest coś nie tak.
Swoje zrobiły wyniki. Podniecano się zwłaszcza punktami wywiezionymi z Warszawy i Krakowa (Wisła) oraz remisem z Amiką. Kto zadał sobie trud obejrzenia tych spotkań jeszcze raz, na chłodno, wiedział, że niebagatelną rolę w tych pojedynkach odegrał element szczęścia. Fajnie jest je mieć, ale nie jest to rzecz, na której można bazować. Co to ma być? „Zagramy, może znów się uda”?
Niektórzy się podniecili wygranymi w Kielcach i Lublinie. Zwłaszcza w Lublinie. I znów ten sam problem, nie dostrzeżono, że wygrana to splot niesamowitych okoliczności.
Elementem dobijającym Rumaka jest bilans spotkań we Wrocławiu. Jedna, bardzo szczęśliwa wygrana w jedenastu meczach jesieni to jest dyskwalifikacja dla szkoleniowca i dla całej drużyny.
Odpowiedzi na pytanie, czy Rumak jest fatalny nie jesteśmy w stanie dać. Może na krótki dystans jest dobry. Może się sprawdza gdy poprzednik był zamordystą. Co by nie powiedzieć – wiosnę miał ponad przeciętną. Jednak akceptowane, a może nawet inspirowane przez niego ruchy personalne oraz postawa zespołu jesienią wskazuje na to, że w dłuższej perspektywie się raczej nie sprawdza. Czego w klubie długo zdawano się nie dostrzegać.
AP, RZ, fot. penera.pl, komediowo.pl

Ceneo
19+