Kościół katolicki nie jest monolitem. Jest kościół Rydzyka z Hymnem Polski o północy w TV Trwam czy Radiu Maryja. Jest kościół Isakowicza Zaleskiego, Natanka, Jarka Wąsowicza czy Jacka Międlara. I wielu, wielu innych księży. To kościół, od którego mnie nie odrzuca.
Ale jest też kościół lewaków i pedałów.
Niestety, ten lewacki jest „waĹĽniejszy” i to on rozdaje karty.
Po mszy dla ONR w BiaĹ‚ymstoku hierarchowie koĹ›cielni odciÄ™li siÄ™ tak od ksiÄ™dza, ktĂłry odprawiaĹ‚ mszÄ™, jak i od ONR. A najlepsze w tym oĹ›wiadczeniu byĹ‚o stwierdzenie, ĹĽe „koĹ›ciół jest wolny od polityki”.
Co ten idiota, autor owego listu napisał, przelewa we mnie czarę goryczy.
Maska 1
ZacznÄ™ od drobiazgĂłw. Wolny od polityki… ha ha ha. Sztandary PSL-u z okazji doĹĽynek we wszystkich wiejskich koĹ›cioĹ‚ach. Msze zwiÄ…zkowe. ĹšwiÄ™cenie stadionĂłw, mostĂłw, remiz straĹĽackich, samochodĂłw taboru MPK. Kazania „na kogo nie gĹ‚osować”. Msze w intencjach. Listy do narodu, dotykajÄ…ce spraw publicznych. Celebracja podczas oficjalnych pogrzebĂłw. Pielgrzymki polityczne różnych maĹ›ci. Teraz – kolaboracja z PiS-em. WczeĹ›niej – z SolidarnoĹ›ciÄ…. Sam jeĹşdziĹ‚em do GdaĹ„ska na msze ks. Jankowskiego w Ĺ›w. Brygidzie.
Ĺ»e o takich drobiazgach jak usankcjonowane prawnie nie pĹ‚acenie podatkĂłw od datkĂłw wiernych…
Dopóki nie modlą się za SLD czy komuchów od Zandberga – kompletnie mi to zwisa. Niech kolaborują z PiS-em, PSL-em, związkowcami.
Ale pieprzenie o tym, ĹĽe „koĹ›ciół jest apolityczny” jest naigrywaniem siÄ™ z mojej inteligencji.
Maska 2
Utarło się, że Polak musi być katolikiem.
Dlaczego? Bo kościół walczył o polskość. Przez 123 lata zaborów i później, gdy w Polsce trwała komuna.
Tak, to wielka zasĹ‚uga koĹ›cioĹ‚a, ĹĽe Polska przetrwaĹ‚a. Jest jedno „ale” Czy koĹ›ciół robiĹ‚ to wyłącznie dla Polski, czy takĹĽe dla siebie?
Otóż – dla siebie. Głównie dla siebie.
Nie dziwi Was, że najmniej kościół był propolski w zaborze austriackim? Odpowiedź jest prosta. Dwutorowa. Austria to katolicy. Gdyby nas tam zgermanizowano, to dla kościoła nie byłoby większego problemu. Co najwyżej zamiast odprawiać msze po polsku, zaczęli by gadać po niemiecku.
A po drugie, Austria jako kraj wielonarodowy (Węgrzy, Czesi, Słowacy, Słoweńcy, Serbowie, Chorwaci, Bośniacy, cholera wie, kto tam był jeszcze) mieli większe problemy, niż germanizacja właśnie Polaków. Gdyby państwo w takim kształcie przetrwało, to tym problemem zajęliby się po kilkunastu pokoleniach.
Zupełnie inaczej było w Zaborze pruskim i rosyjskim. Tam próbowano nas germanizować lub rusyfikować. I to dosyć szybko. Jednym z elementów zmiany mentalności jest wiara. Tymczasem Prusacy to ewangelicy. Rosjanie – prawosławni. Gdyby zaborcom udał się proces asymilacji miejscowej ludności, wówczas prędzej czy później Polacy – katolicy staliby się odpowiednio ewangelikami lub sławiącymi popa. Ani u jednego, ani u drugiego władza rzymskiego papieża nie sięga.
Zatem koĹ›ciół utrzymujÄ…c PolakĂłw w polskoĹ›ci podczas zaborĂłw miaĹ‚ w tym swĂłj zas…ny interes.
I niech mi tu jakiś lewacki klecha nie pitoli, że było inaczej, bo to również uwłacza mojej inteligencji.
Maska 3
Pół wieku w komunizmie wszystkie niepodległościowe ruchy miały oparcie w kościele. Obrońca demokracji, imć Frasyniuk u księdza zdeponował słynne 80 milionów złotych. Popiełuszko ściągał ludzi mszami za Ojczyznę. Zresztą każdego 13 dnia miesiąca (dla przypomnienia; agent Jaruzelski wypowiedział wojnę polskiemu narodowi 13 grudnia 1981) w każdym większym mieście gdzieś odbywała się jakaś msza za Ojczyznę. Z Rotą lub innymi patriotycznymi pieśniami.
KoĹ›ciół, gdyby wĂłwczas byĹ‚ „apolityczny”, wyludniĹ‚by siÄ™ bĹ‚yskawicznie.
O polskość musiał walczyć, bo komuchy kombinowały, jak się klechów pozbyć, pozbawić znaczenia, zmarginalizować. Bez wiernych – zrobiłby to błyskawicznie. Kościół tak naprawdę nie walczył o Polaków, lecz o swoje przetrwanie.
Gdyby komunie udało się porządzić z 10 pokoleń, to po kościele nie zostałby kamień na kamieniu, a hierarchia zdając sobie sprawę skąd nadchodzi niebezpieczeństwo, trzymała z tymi, którzy dawali nadzieję na przetrwanie.
Jeśli twierdzą, że jest to nieprawda – to niech szukają głupich do szerzenia swoich teorii. U mnie posłuchu nie znajdą.
Maska 4
Po „zmianach ustrojowych” polegajÄ…cych na tym, ĹĽe komuchy mogĹ‚y siÄ™ uwĹ‚aszczyć, hierarchowie koĹ›cielni „kochali wĹ‚adzÄ™”. O tym, w jaki sposĂłb koĹ›ciół nabywaĹ‚ ziemiÄ™, nieruchomoĹ›ci – moĹĽna napisać niejeden tom.
Wrocławianom najlepiej zobrazować wrocławskim przykładem. W latach 80-tych w samym historycznym centrum miasta, przy ulicy Piwnej mieścił się szpital chorób zakaźnych. Idźcie i zobaczcie co tam jest teraz.
Kapucyny lizaĹ‚y zadki wĹ‚adzy, czyli byĹ‚ym komuchom, to i ochĹ‚apy z paĹ„skiego stoĹ‚u im kapaĹ‚y. A wĹ‚adza pozwalaĹ‚a tuszować koĹ›cielne waĹ‚ki. O takich „drobiazgach” jak koĹ›ciół na wrocĹ‚awskim Nowym Dworze, na ktĂłry wierni musieli siÄ™ skĹ‚adać dwa razy, bo pierwszy koĹ›ciół zamiast na wapno i cegĹ‚y poszedĹ‚ z ruletkÄ… w kasynie i w miejskich burdelach, to naprawdÄ™ pikuĹ›. CaĹ‚e osiedle (kilkadziesiÄ…t tysiÄ™cy ludzi) huczaĹ‚o, afery nie byĹ‚o.
Ale teraz klechy politykÄ… siÄ™ brzydzÄ….
Nie szanujÄ… samych siebie
Gdybym był biskupem (kardynałem, metropolitą – nie znam się na ichniej hierarchii) to na takiego Międlara chuchałbym i dmuchał. Chłop zmusił do modłów kilkudziesięciotysięczny tłum ludzi. Ten gość jest objawieniem, bo kto jak kto, ale ja tych zmuszonych do modłów znam. Kolesie z trybun nigdy grzeczni nie byli. Wypić, ukraść, dać w ryja, narobić boruty – tak, jesteśmy właśnie tacy. Z chodzeniem do kościoła jest u nas różnie. Niektórzy Boga negują z założenia. A 11 listopada się modlili.
Warszawa, to był – mam nadzieję, że na razie – numer życia Międlara. Wcześniej dokładnie to samo, lecz dla mniejszej publiki zrobił na Rynku we Wrocławiu. I reakcje ludzi były identyczne.
Jak koĹ›ciół ma w d… takiego ksiÄ™dza, jak koĹ›ciół, aĹĽeby go oczernić, pisze kĹ‚amstwa, to nie jest to instytucja – w moich oczach – powaĹĽna. ChrzeĹ›cijaĹ„ska perfidia tych biskupĂłw mnie wrÄ™cz odrzuca. I Ĺ›miejÄ™ siÄ™ z nich, gdy widzÄ™, jak niszczÄ… wĹ‚asne atuty.
Roman Zieliński, fot. komediowo.pl, wykop.pl
ChciaĹ‚em, swoim zwyczajem, dać artykuĹ‚owi zdjÄ™ciem kopa, na przykĹ‚ad jakÄ…Ĺ› na wpół rozebranÄ… zakonnicÄ™. Jednak z szacunku dla wymienionych na wstÄ™pie artykuĹ‚u fotka jest bez takiego „walniÄ™cia po oczach”. To, ktĂłre wyciÄ…gnÄ…Ĺ‚em w pierwszej chwili wydaje siÄ™ dość mocne, a jednak jest tylko ĹĽartem sytuacyjnym (mam nadziejÄ™, ĹĽe wszyscy to dostrzegÄ…).