Kamer wokół boiska GEM mnóstwo całe, a transmisji jakoś nigdzie obejrzeć się nie dało. Tak przynajmniej twierdzą ci, którzy pół internetu zwiedzili, by obejrzeć sparing Ślaska z Banikiem Ostrawa, który ostatecznie zakończył się remisem 1-1. Gola dla Ślaska zdobył w zamieszaniu podbramkowym nowy kapitan drużyny Piotr Celeban.
W zespole Śląska zagrali nowi – Tyszczenko, Dvali i Gosztonyi, oraz po przerwie na placu gry zameldował się młody Łuczak.
Gruzin warunki ma, ale surowy technicznie.
Przed meczem widziany był Japończyk. Ten z kolei dramatycznie wygląda, jeśli przyjrzeć się jego warunkom fizycznym. Jedyna nadzieja, że będzie szybki, zwrotny i techniczny, bo na przebój to nie pójdzie na pewno. Nie ta masa. I mamy coraz większe obawy, czy odpowiedzialni za wzmocnienia personalne drużyny nie działali na ślepo.
Do pierwszego meczu ligowego z Wisłą Kraków zostało 16 dni.
Widzów, jak na ten obiekt było całe mnóstwo. Czyli może nawet więcej niż trzy stówki.
RZ, Ł, L, fot. wpolityce.pl
Users who have LIKED this post:
