Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Patriotyzm poprawny politycznie

hoolsheaven

ludzieTrudno mówić o rocznicy, bo nie był to jakiś pojedynczy przypadek, czy akcja zorganizowana w jeden dzień. To trwało tygodniami. We wschodnich województwach Polski Ukraińcy mordowali Polaków w 1943 roku nie tylko 11 lipca. Ale z uwagi na nasilenie tamtej niedzieli ataków na polskie wsie, właśnie 11 lipca jest uznawany dniem, w którym obecne pokolenia Polaków powinny w sposób szczególny przypominać martyrologię przeszłych pokoleń.
11 lipca 2016 we Wrocławiu odbył się marsz upamiętniający tamte wydarzenia. Przewinęło się około 350 osób, pod pomnik dotarło jakieś 200. Nam wśród demonstrantów miło było dostrzec księdza Jacka Międlara*.
Przemarsz zakończył się pod Pomnikiem Pamięci Ofiar UPA.

Złośliwy komentarz redaktora naczelnego
Organizator marszu, pikiety czy nawet zadymy może sobie nie życzyć takich czy innych osób, symboli, flag, banerów, okrzyków. Jego święte prawo.
Organizatorom tego marszu nie pasowały:
Flagi ONR.
Baner „Śmierć wrogom Ojczyzny”.
baner2Każdy rozumie, że organizatorzy chcący być w dobrych układach z obecnymi lokatorami wrocławskiego Ratusza na pewne rzeczy sobie pozwolić nie mogą. Zwłaszcza na spoufalanie się z osobami, które przez obecnych decydentów nie są mile widziane. A wręcz postrzegane są przez urzędasów jako wrogowie.
Jednak jeśli się nie chce pewnych środowisk, wówczas wypadałoby nie prosić ludzi związanych z tymi środowiskami o pomoc w organizacji podobnych imprez.
I jeszcze jedno. Jak się ma jaja, potrzebne w przypadkach robienia imprez z założenia masowych, to się o pewnych rzeczach mówi w twarz, a nie wysyła umyślnych.
Tak niezupełnie w temacie, ale też złośliwie: znamy takich co pewne sprawy ze strachu załatwiają za pomocą fejsbuka, byle tylko nie mówić o drażliwych rzeczach z drugą stroną konfliktu choćby przez telefon.
Roman Zieliński, fot. Rysiek

Na zdjęciu – baner „Śmierć wrogom Ojczyzny” górował nad zebranymi pod pomnikiem. Na ujęciu pokazanym wyżej – tak wyglądała demonstracja widziana przez osoby trzymające baner.

* Ksiądz Jacek Międlar to ten młody kapłan, którego przemówienia powodują nerwowe drgawki tych wszystkich, którzy Polski i polskości nienawidzą. To ksiądz, który spowodował, że 11 listopada ubiegłego roku w Warszawie sto tysięcy ludzi, często niespecjalnie wierzących, modliło się pod Stadionem Narodowym.

15+