Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Palenie mostów

ustawtlo pl plonacy most Będzie o Wiśle. Czy raczej o Sharksach. A w zasadzie to o sposobie prowadzenia wojen. „PW” ma hyzia na punkcie wojskowości i wszystko sprowadza do książek Clausewitza i innych teoretyków prowadzenia wojny zarówno na poziomie taktycznym jak i strategicznym. Zatem nawet to, co się dzieje w światku kibicowskim musi porównywać do pola walki.
Stąd podczas spotkania, kiedy poruszony został modny obecnie temat „co tam z tą Wisłą”, zaczął mówić o metodzie palonych mostów stosowanej przy… przechodzeniu do ataku. Nie, nie ma pomyłki. Niszczenie mostów za plecami własnej armii wydaje się głupie. Tymczasem jest to środek na podniesienie poziomu desperacji wśród tych żołnierzy, którzy znajdują się między rzeką a wojskiem wroga.
Dlaczego?
Bo mając świadomość, że są mosty, żołnierz myśli o możliwości ewakuacji. Kiedy wie, że uciec się nie da, pozostają mu dwa wyjścia. Może się poddać, lub walczyć nie zważając na konsekwencje.
Mosty za plecami własnego wojska pali się, gdy się chce swoich żołnierzy postawić pod ścianą. „Albo będziesz z nami do końca i dasz z siebie wszystko, albo marny twój koniec”.
Co to ma wspólnego z tym, co dzieje się obecnie w Krakowie?
Trochę ma. Pokazywanie twarzówek na specyficznych fotkach grupowych można oczywiście tłumaczyć „psy i tak mają, a my pokazujemy, że się nie boimy”, lecz w rzeczywistości jest to postawienie swoich kolegów w sytuacji „teraz już jesteś z nami na zawsze, bo przecież twoje zdjęcie jest upublicznione i każdy zainteresowany się z nim zapoznał.”
W identyczny sposób pod ścianą stawiano wszystkich członków SS tatuując im specjalny wzorek z grupą krwi na przedramieniu. W domyśle – jak się poddasz, to nie ukryjesz swojej przynależności.
To jeden sposób
IWSTeraz sposób drugi, który ma za zadanie poprzerabianie opornych. Dokładnie 100 lat temu na zachodnim froncie I Wojny Światowej Brytyjczycy pokazywali zdjęcia zamordowanych kobiet, twierdząc, że są to ofiary Niemców. W ten sposób w okopach budzono nienawiść do wojsk wroga. W Krakowie wydano oświadczenie, że na meczu z Cracovią wszyscy mają śpiewać, a jak nie, to żegnają się z chodzeniem na trybuny.
Oczywiście można mówić, że chodzi o pokazanie siły i jedności przed największym z rywali. Lecz tak po prawdzie to nie o głośny śpiew tu chodzi. Lecz o treści haseł, jakie będą zarzucane. Czyli po tym meczu już się nie wyprzesz, że „śpiewałeś na Śląsk lub Lechię”.
Wojny prowadzone są na wielu płaszczyznach. Podczas wojen stosuje się różne wybiegi oraz prowadzi gry psychologiczno – propagandowe wobec wroga, ale także wobec własnych żołnierzy, społeczeństw i sprzymierzeńców.
PW, opracował RZ, fot. ustawtlo.pl

19+