Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Ochłap i radość

hoolsheaven

dobryzart blox peelTeraz macie piać z zachwytu. Wszyscy! 1947% POparcia dla geniusza z Mikstatu!!!
Jeszcze wciąż dochodzą komentarze o tym, że Wisła „poszła na kasę”. Minęło kilka dni i teraz na kasę mamy pójść my. Chcą nas kupić za śmieszne dwa miliony. Tyle właśnie Rada Miasta Wrocławia za sprawą pewnego kapusia sprawującego urząd prezydenta z kasy jednego z najbardziej zadłużonych miast w Polsce przyznała Śląskowi.
Dla 99,99% z nas 2 miliony to kwota, za jaką bylibyśmy urządzeni na do końca życia. Dla klubu grającego w najwyższej klasie rozgrywkowej 2 miliony to przy bardzo oszczędnym gospodarowaniu kasa na przeżycie kwartału. Pod warunkiem, że jest to klub bez wielkich aspiracji.
Nie chce mi się grzebać i szukać ile to Wrocław ma obecnie długu, ale w zeszłym roku budżet się nie spinał na poziomie 90 milionów. W poprzednich latach było podobnie, zatem jaki jest obecnie dług wraz z odsetkami, można sobie wyobrazić.
Banda kapusia tworzy nam piramidę finansową. Co będzie na jej końcu? Pewnie jest kilka miejsc, w których kreśli się już na ten temat mało fajne scenariusze.
Rada Miasta rzuciła Śląskowi ochłap. W samą porę, jeszcze kilku zawodników będzie można kupić. Kto na tych „transferach” zarobi? A domyślcie się.
A że wszystko zmierza ku pięknej katastrofie? Byle do wyborów. Później niech się wali.
Śląsk bez perspektyw
Niestety, jesteśmy w sytuacji patowej. Czego nie zrobimy i tak będzie miało fatalny koniec. Słabo dofinansowany klub, w zadłużonym po uszy mieście, przy fatalnej polityce reklamowej, bez żadnego planu tak długofalowego jak i planu „na teraz”. Klub w którym istotne decyzje podejmują ludzie, którzy walczą jedynie o własne pieniądze…
Spójrzmy prawdzie w oczy, jesteśmy jednym z poważniejszych kandydatów do spadku. Idiotyczny system rozgrywek daje nam jeszcze jakąś nadzieję, bo być może do kwietnia przyszłego roku uda się zmajstrować jakieś pieniądze i zorganizować jakąś drużynę. A dopiero w kwietniu zaczyna się grać o trzy punkty.
Do tego czasu może zdarzy się jakiś cud.
Cud, bowiem szanse na to uporządkowanie spraw do kwietnia są niewielkie. Po numerze, jaki kapuś z Mikstatu odwinął ludziom z konsorcjum, w Śląsk może zainwestować tylko jakiś kolejny cwaniak. Bo normalny inwestor musiałby mieć pusto w głowie, by wydawać kasę pod bokiem taniego cwaniaczka, który i jego zechce wywalić w kosmos. A ludzie z pustą głową poważnych pieniędzy nie mają. Przynajmniej własnych pieniędzy.
przegladspostZrobiliśmy błąd
W sumie powinniśmy pluć sobie w brodę my sami.
Gdy w Śląsku starły się interesy cwaniaka o kilku nazwiskach (Solorz, Żak, Krok), ale z pieniędzmi, kontra kapuś – hochsztaplerek bez własnych pieniędzy, przyglądaliśmy się temu i nie opowiadaliśmy się po niczyjej stronie. Gorzej, gdzieś tam półgębkiem nabijaliśmy się z Zygmunta Solorza/ Piotra Kroka czy jak tam on się jeszcze nazywa jako ze sponsora bezgotówkowego. W domyśle – kapuś lepszy, bo wyda z naszych pieniędzy jakieś milioniki na klub.
No to teraz mamy. Śląsk z rzuconym ochłapem, z fatalnym pijarem (ten u Solorza byłby darmowy), bez drużyny (właśnie odeszło kilkunastu grajków), bez sensownej kadry zarządzającej, bez sponsorów, bez perspektyw.
Teraz dostaliśmy ochłap. My, ludzie z trybun, mamy się nim cieszyć i radować. Kapuś z Mikstatu dał na klub! 1947% POparcia dla kapusia!
Roman Zieliński, fot. dobryzart.blox.pl, przegladsportowy.pl

Tak dla przypomnienia, artykuł z grudnia 2015. Jego druga część: http://fanatik.ogicom.pl/wp-admin/post.php?post=6041&action=edit

11+