Te wasze pedalskie kredki na asfalcie, te śmieszne marsze milczenia, te idiotyczne rezolucje, odezwy, noty i pompatyczne przemówienia…
Wsadźcie je sobie głęboko. Tam się nadają.
Łomot można dostać na sąsiedniej dzelnicy za to właśnie, że się jest z sąsiedniej parafii. Z łomotem każdy musi się liczyć wyjeżdżając z Polski tylko za to, że jest się obcym.
Że nie wszyscy dostaną? No, nie wszyscy. Wielu się uda. Oczywiście łatwiej dostać łomot w krajach Ameryki Południowej niż w tak zwanej cywilizowanej Europie, ale nawet i tam niejeden dostanie po głowie za swoją obcość.
Co dziesiąty będzie miał kłopoty, bo jest obcy.
Co setny będzie miał kłopot, bo jest Polakiem.
Co tysięczny zostanie sterroryzowany i będzie miał stracha, by wyjść z domu.
Co dziesięciotysięczny dostanie bicie.
Jeden na sto tysięcy dostanie taki łomot, że wyląduje na dłużej w szpitalu
Jeden na milion zostanie zabity tylko dlatego, że „nie jest stąd”.
Na jakimś śmierdzącym zadupiu w Wielkiej Brytanii chłop został skopany na śmierć dlatego, że był Polakiem. Gdyby tamtejsza polonia miała jaja, to by wychłostała domniemanych sprawców, spalili ich domy, wyłapali koleżków tych od kopania i powysyłali ich do tego samego szpitala, w którym skonał Polak.
Polonia z brytyjskiego zadupia zrobiła śmieszny „marsz milczenia”, no to parę godzin po błazenadzie kolejni Polacy w tym samym mieście dostali po głowach.
Piszmy dalej po asfalcie. Róbmy marsze milczenia. Twórzmy rezolucje, ustawiajmy się w „pacyfy” i róbmy sobie filmiki z tego „wydarzenia”, róbmy happeningi z gołymi cyckami z napisem „peace in the world”… Przejmijmy pedalskie metody walki ze spedalonej Europy…
Już po nas. Araby nas zjedzą. I zapanuje pokój Allaha.
Roman Zieliński, fot. worldknowing.com
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl