ByĹo swego czasu „andrzejkowe lanie”, teraz byĹ primaaprilisowy Ĺźarcik. ĹlÄ
sk wygraĹ w Poznaniu z tamtejszÄ
AmikÄ
1-0 i przedĹuĹźyĹ nadziejÄ na utrzymanie siÄ w lidze. Kto obstawiaĹ na ĹlÄ
sk u bukmacherĂłw, ten jest zadowolony, bo stawka wynosiĹa 1:4,8. DziewiÄÄ zĹotych za postawionÄ
„dwĂłjkÄ”.
Co prawda w pierwszej poĹowie, po zdobyciu gola pod bramkÄ
wrocĹawskÄ
miaĹo miejsce oblÄĹźenie CzÄstochowy, lecz o dziwo, w drugiej czÄĹci widowiska sportowego znacznie lepsze wraĹźenia artystyczne sprawiali piĹkarze WKS-u.
SzczegĂłlnie pozytywnie wraĹźenie zrobiĹ Abramowicz. A i kilku innych graczy zagraĹo znacznie powyĹźej oczekiwaĹ.
Gola zdobyĹ skoĹniak. Wreszcie. Ciekawe, dlaczego trener Rumak go wystawiĹ, bo jeszcze dwa dni temu twierdziĹ, Ĺźe jego brak komunikacji z zespoĹem mu to uniemoĹźliwia. SkoĹny zagraĹ i „zrobiĹ róşnicÄ”.
Kibice ĹlÄ
ska byli reprezentowani przez ekipÄ KKN-u.
Mecz w Poznaniu byĹ na pewno istotny ambicjonalnie dla nowego szkoleniowca ĹlÄ
ska, bo w Poznaniu to on siÄ wychowaĹ.
W pojedynku aktualnego mistrza Polski z druĹźynÄ
zajmujÄ
cÄ
pozycjÄ spadkowÄ
padĹ primaaprilisowy rezultat. Z czego teraz caĹy WrocĹaw siÄ bardzo cieszy, choÄ moĹźna ubolewaÄ, Ĺźe nie skoĹczyĹo siÄ na 3-0, bo szanse byĹy…
RZ, CZ, KKK, fot. iwona7107.flog.pl
Users who have LIKED this post:
