Piwo Ciechan miodowe kosztuje 5,60. Tyle właśnie będę musiał zapłacić, mimo, że jakiś nawiedzony islamista zadźgał nożem francuskiego policjanta i jego małżonkę.
Swoją drogą spełniło się hasło „będziemy was mordować w waszych domach”, jakie wychwyciłem gdzieś w internecie drenując temat ISIS, które było skierowane do chrześcijan mieszkających w Europie.
Przegrałem zakład. Haniebnie nie doceniłem Francuzów odpowiedzialnych za utrzymanie spokoju w czasie EURO 2016. Założyłem się o miodowego Ciechana, że w ciągu pierwszych dni turnieju wybuchnie bombka. Minęła pierwsza runda pojedynków grupowych, a tu bombki nie było. Przegrałem.
Morderstwa w domu francuskiego mundurowego nie liczymy. Dlaczego? Bo zadźgać nożem to może każdy samotny wilk. Zindoktrynowany osobnik weźmie nóż z kuchni i z nikim się nie konsultując może swobodnie ucinać głowy lub wbijać ostrze w serce dowolnemu celowi polowania.
Bombkę także może zdetonować samotny wilk, lecz – powiedzmy to wprost – musiałby to być wilk odpowiednio szkolony. W Polsce taki samotny wilk studiował chemię i bombka okazała się niewypałem. Aby mieć fachową bombkę trzeba mieć fachowca, który ją zmajstruje. A to już jest działanie zorganizowane.
I tu chyba dochodzimy do sedna problemu.
Kasa za spokĂłj?
Przed rozpoczęciem EURO zaczęło krążyć po internecie stwierdzenie, że zamachów nie będzie, bo rząd Francji jakoś dogada się z islamistami. Mówiąc wprost – zapłaci im za spokój.
Hasło wydawało się niebywałe. Z jednej strony tak przyziemny sposób załatwiania sprawy, jak płacenie żywą gotówką, z drugiej – banda ideologicznych świrów, dla których tak przyziemne rzeczy jak pieniądze nie mają najmniejszego znaczenia. W teorii taka transakcja nie może mieć miejsca, gdyż brak jest wspólnej dla obu stron płaszczyzny na której można się porozumieć. Czym dla idealistów jest gotówka?
Teraz, po zakończeniu pierwszej serii spotkań, podczas której nie wybuchł ani jeden stadion, ani jedna strefa kibica, ani jeden bar oblegany przez kiboli, ani jeden miejski autobus, ani jedno metro wiozące ludzi na stadion, ani jeden wagon pociągu… zaczynam wierzyć w to płacenie.
A jeśli zapłacili, to znaczy, że wiedzą komu trzeba zapłacić.
A jeśli wiedzą komu trzeba zapłacić, to znaczy, że świat jest bardziej sk…ły niż się nam wydaje. Nie tylko dlatego, że jakiś zawinięty w turban łeb swoje chore idee przeliczył na żywą gotówkę.
Roman Zieliński, fot. bialyrasizm.pl
Powyższy artykuł nie jest sponsorowany przez browar posła Jakubiaka, ale jeśli dojdzie on do wniosku, że warto nam postawić kilka skrzynek jego wyrobu, to chętnie weźmiemy. Tu nie ma sprzeczności ideologicznej.
