Czy normalny człowiek może identyfikować się z idiotą/ zdrajcą/ pedałem/ czy choćby osobą zwalczająca na co dzień jego poglądy? Czy Polak może identyfikować się z ludźmi, którzy Polski nienawidzą i dążą do jej unicestwienia lub przynajmniej osłabienia?
Przy okazji Narodowego Święta Niepodległości zaczęły się odzywać głosy o konieczności wspólnego Marszu, jaki ma się odbyć za dwa lata, w setną rocznicę odrodzenia państwa polskiego. Wspólnego z KOD-ziarzami (KOD-u już nie będzie, ale to temat na inny artykuł – będą jego następcy), wspólnego z lewactwem politycznym, wspólnego z genderami i diabli wiedzą jeszcze z kim ma to być marsz wspólny.
Nie wiem, jak to sobie wyobrażają zapraszający, ale maszerowania z debilami, którzy Święto Niepodległości Polski chcą czcić niosąc flagi Unii Europejskiej to chyba nikt normalny nie przełknie. A flagi z tęczą? A transparenty obrażające Polskę, polskość i Polaków? Przecież debile zasilający obecnie szeregi KOD-u na swoich demonstracjach noszą kartony z powypisywanymi głupotami, lub hasłami kpiącymi z z naszych narodowych symboli, udowadniając, że mózgi im powyżerało.Mielibyśmy iść w jednym marszu z takim na przykład Dutkiewiczem, który nie tylko nasyła policję na narodowców, kapuje współobywateli, ale jeszcze uczestniczy w marszach żydowskich i imprezach muzułmańskich, a na dodatek jest na pasku Niemców z wrocławskiego konsulatu i stanowi dla nich coś w stylu skrzyżowania psa i służącego?
Mielibyśmy iść z Frasyniukami, którzy jeszcze kilka lat temu chcieli likwidować święto w dzień 11 listopada, uważając, że jest zbyt ponury dzień? Nie, poprzednie zdanie to nie dowcip. Frasyniuk tak faktycznie powiedział, a opublikowane to zostało w Głosie Tel Awiwu.
A może w jednym pochodzie mielibyśmy iść razem z tymi, którzy jawnie nawołują do likwidacji Polski i do powstania euroregionów, a w czasie polskiego Hymnu gwiżdżą? Albo z tymi, którzy jak widzą coś biało – czerwonego natychmiast „zaczynają uważać, bo to jest niebezpieczne”?Owszem, można iść w jednym marszu z wszystkimi Polakami. Pod jednym warunkiem. Że najpierw Ojczyzna pozbędzie się swoich wrogów. Pozbędzie się osób pełniących obowiązki Polaka, pozbędzie się debili i szkodników. Jawnych i utajnionych.
Sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego hasło, które tak naprawdę w trzech słowach oddaje sens żołnierskiej przysięgi, czyli „Śmierć wrogom Ojczyzny”, niektórych tak bardzo dotyka.
Roman Zieliński, fot. natemat.pl, Dziennik Łódzki, kontakt24.tvn.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl