* 1260 kibicĂłw Legii Warszawa obejrzaĹo zwyciÄstwo Legii we WrocĹawiu w stosunku 4-0 z klatki dla goĹci. MnĂłstwo sympatykĂłw Legii obejrzaĹo zwyciÄstwo Legii z innych trybun. Bo tylko przyjĹciem sympatykĂłw Legii moĹźna nazwaÄ nagĹy wzrost zainteresowania meczem ligowym we WrocĹawiu.
* Kilku takich „legionistĂłw” pojawiĹo siÄ na sektorze B. DwĂłch zakoĹczyĹo oglÄ danie widowiska sportowego po tym, jak zareagowali na Ĺpiewy o Legii. „Nie podobaĹo im siÄ to, bo oni sÄ tu za LegiÄ ”. To siÄ chĹopy nadziaĹy.
* Inny przylazĹ na sektor Oporowska z wytatuowanÄ „L” na palcu. No cóş, teĹź to nie byĹ dla niego najlepszy dzieĹ.
* Przed meczem zaobserwowano interesujÄ ce zjawisko. Czterech ewidentnie ciapatych, okutanych w kaptury i szaliki… ĹlÄ ska draĹowaĹo w kierunku sektora B. Ostatecznie czy wleĹşli na OporowskÄ , czy jednak na C â nie wychwyciliĹmy.
* W pokazach pirotechnicznych w czasie meczu ĹlÄ
sk wygraĹ 2-0. Legia swoje ognie odpaliĹa przed rozpoczÄciem widowiska sportowego.
* ĹlÄ sk podczas kilkunastominutowych przygotowaĹ do pierwszego racowiska odpuĹciĹ doping niemal caĹkowicie.
* O dopingu Legii chcieliĹmy napisaÄ, Ĺźe niezĹy i niemal beznapinkowy. Ale nie wytrzymali ciĹnienia po meczu.
* No i teraz podsumowanie sportowe tego co siÄ dziaĹo na murawie. Ale i tak najlepszym obrazkiem wydarzeĹ boiskowych niech bÄdzie stwierdzenie, Ĺźe wcale nie ostatni wchodzÄ
cy mijali siÄ z… pierwszymi wychodzÄ
cymi. Bo pierwsi wychodzÄ
cy ujawnili siÄ w chwili straty przez ĹlÄ
sk trzeciej bramki.
Gremialne opuszczanie trybun zaczÄĹo siÄ w 75 minucie. A i w przerwie zniknÄĹo sporo osĂłb. ZrobiliĹmy porĂłwnanie zdjÄÄ sektora „D” przed przerwÄ
i po niej. Róşnica w zapeĹnieniu nader widoczna.
Tak, tak, wiemy, zimno nagle siÄ zrobiĹo… Podczas kupowania wejĹciĂłwek temperatury byĹy wyĹźsze, nikt nie myĹlaĹ, ze w niedziele powieje mrozem…
* Czy trener Rumak naprawdÄ potrzebowaĹ aĹź 45 minut, by zauwaĹźyÄ, Ĺźe wystawiĹ 10 zawodnikĂłw przeciwko 11 goĹci? W przerwie siÄ jednak zorientowaĹ i ĹciÄ gnÄ Ĺ Sito RierÄ z boiska. O ile mamy sporo uwag do skoĹnego, zwĹaszcza do jego indywidualnych popisĂłw od koĹca okienka transferowego, to porĂłwnanie Morioka â Riera… nie ma co porĂłwnywaÄ, bo nie ma porĂłwnania.
* ZastanawialiĹmy siÄ, czy kiedykolwiek ĹlÄ sk tak szybko straciĹ pierwszego gola. No i trzech bramek w siatce ĹlÄ ska w ciÄ gu siedmiu minut teĹź nie potrafiliĹmy sobie przypomnieÄ.
* PiĹkarze ĹlÄ
ska sÄ
mistrzami autodestrukcji. Na stadionie na Pilczycach, jak juĹź siÄ udaĹo zgromadziÄ ponadnormatywnÄ
publikÄ (tym razem doliczono siÄ ponad 22 tysiÄcy widzĂłw â nasze obserwacje siÄ pokrywajÄ
z danymi oficjalnymi), to nasze orĹy muszÄ
przegraÄ.
Na Pilczycach w takim meczu z wyjÄ
tkowo duĹźÄ
liczbÄ
widzĂłw wygrali tylko raz â w paĹşdzierniku 2011 podczas inauguracyjnego meczu z LechiÄ
GdaĹsk. Później byĹy same wtopki. 0-1 z WisĹÄ
, 0-4 z LegiÄ
, 0-2 z LegiÄ
w finale PP, 0-5 z SevillÄ
, 0-3 z rezerwami Borussii… Teraz do kompletu byĹo daleko, ale gdy juĹź zamiast 5-8 tysiÄcy przyszĹo ponad 20, to teĹź trzeba byĹo spartoliÄ.
* PostawÄ piĹkarzy najlepiej skwitowano na trybunach ĹpiewajÄ c „Co wy robicie, wy nasze barwy haĹbicie”.
* NiektĂłrzy siÄ podczas meczu haĹbiÄ
, inni zaĹatwiajÄ
osobiste interesy. Na pĹocie od 30 minuty meczu wisiaĹ transparent z podziÄkowaniami dla byĹego „szefa” z ramienia miasta, imÄ Patalasa.
MoĹźe ktoĹ tam coĹ mu zawdziÄcza.
RZ, SW-WKS, B, BD, BK, KKK
Users who have LIKED this post: