W kibicowskim świecie jednym z większych powodów do śmiechu z co niektórych ekip są naciągane liczby kiboli. Zwłaszcza naciągane liczby wyjazdowe. Ekipy, którym „włączał się mnożnik” szybciutko stały się pośmiewiskiem środowiska.
Teraz identycznego babola strzelają sobie w kolano politycy i politykierzy.
Kretynizm udowodniony
Politycy PO nie potrafili ułożyć kartoniady z kilkudziesięciu kartonów podczas posiedzenia sejmu. Choć każdy poseł ma przypisane miejsce i takie ułożenie kartonów można zrobić na dwa sposoby – porozkładać na miejscach, jak to robią „głupi kibole”, lub dać poszczególnym osobom konkretne litery. Ale zadanie ich przerosło ( http://fanatik.ogicom.pl/?p=6016 ).
Nie potrafili policzyć ile osób musi głosować, by było quorum. A wystarczyło wiedzieć ilu posłów liczy parlament (460 – teoretycznie wiedzą o tym wszyscy) i ile wynosi połowa z tego. Mimo to po głosowaniu, które przegrali, wywołali chwilową euforię ( http://fanatik.ogicom.pl/?p=6783 ).
Tacy debile teraz wzięli się za liczenie ludzi.
Marsz miliona
Jełopy z PO i Nowoczesnej próbują naśladować kibicowskie pomysły, jak choćby wspomniana wyżej kartoniada, czy podskoki na manifestacjach. Teraz strzelają sobie w stopę dokładnie tak samo, jak zrobiły to niektóre kibicowskie ekipy: poprzez sztuczne pompowanie własnych liczb. Głąby podały, że na manifestacji KOD było ich 240 tysięcy.
Ćwierć miliona ludzi, to pięć wypełnionych Stadionów Narodowych. Lub osiem pełnych stadionów Legii. To sześć hektarów ludzi stłoczonych bardziej, niż 4 osoby na jednym metrze kwadratowym, czyli mniej więcej jak w tramwaju podczas szczytu przewozowego. Kto widział kiedyś sześciohektarowe pole, ten ma teraz niezły ubaw.
Ćwierć miliona ludzi ustawionych do defilady w 10 rzędach to byłby około 20-kilometrowy ludzki sznur.
Wcześniej Grzesio S. szaf PO, zapowiadał, że na taką demonstrację zwoła milion ludzi, i że nie będzie to większym problemem. No to mu się pomyliło jakieś 20 razy.
I teraz najsmutniejsze: osobniki, które doliczyły się 240 tysięcy ludzi w Warszawie na zbiórce zdrajców, idiotów, esbeków i całego tego chlewu odrywanego od koryta, zasiadają w sejmie. Czyli – są odpowiedzialni za liczenie naszych pieniędzy.
Jak mogą je dobrze liczyć, skoro oni liczyć nie potrafią w ogóle?
Krzysztof P, fot. bibsy.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl
