O tym, że w polskim sejmie jest kabaretowo, wiedzą wszyscy. O tym, że za sejmowego głupa robi Stefan Niesiołowski też wiedzą wszyscy. Fakt ten jest znany również politycznej ekipie Niesiołka – posłom Platformy Obywatelskiej. Dlatego starali się ukryć jełopę przed wyborami, nie wystawiając go do mediów.
Notowaliśmy reakcje ludzi na wszelkie wystąpienia Niesiołka. Przeciwnicy polityczni mieli ubaw, osoby obojętne do siebie zrażał po paru zdaniach, natomiast u „swoich” każdy jego występ powodował w najlepszym przypadku zażenowanie. W najgorszym – wzbudzał wściekłość, że „debil robi krecią robotę”.
Widząc to podpowiadaliśmy, by prawicowe media eksploatowały Niesiołka do bólu.
Od wyborów minęło pół roku i Platforma sama postanowiła zrobić kabaret, wystawiając Niesiołka do referowania wniosku o wotum nieufności dla Ministra Obrony Narodowej.
Słuchanie Niesiołka to dla mnie, człowieka trawionego bezwzględną szyderą, miód dla uszu. Lubię kretynów, a jeśli kretyn ośmiesza formację, której nie lubię… czegóż fajniejszego można oczekiwać?
Samozaoranie było pewne. A to, co wygadywał ten głupek na sejmowej mównicy, przejdzie do historii kabaretu. Jednak dla mnie, węszącego spiski, interesujące jest pytanie, które nie padło.
Jeśli w PO wiedzą, że Niesołek to idiota i pozwalają mu reprezentować PO podczas jednego z niewielu wystąpień, o którym wiadomo, że będzie dokładnie obserwowane przez zagraniczynych polityków i zaraniczne służby (wszak przed szczytem NATO w kraju organizatora może dojść do dymisji szefa Ministerstwa Obrony Narodowej) – o co tak naprawdę chodzi Schetynie?
Szef PO jest niegramoty, to fakt. Ale nie jest takim idiotą, by nie wiedzieć, że wniosek nie przejdzie, bo co jak co, ale liczyć głosy to potrafi jak mało kto.
Że Niesiołek jest mu zbędny, i że chce się go pozbyć, to też jasne. Ale aby zdyskredytować jakiegoś nadpobudliwego frustrata uderza w i tak nadszarpnięty wizerunek własnej partii?
Albo Schetyna posiada jakis pokład nieodkrytego jeszcze geniuszu i ten ruch z kłapiącym Stefanem odniesie jakiś nieznany jeszcze nam, szaraczkom skutek, albo Schetyna sam staje się politycznym szaleńcem działającym na polu polityki jak ten wesołek ze zdjęcia na drodze, który na razie obrazuje jedynie Niesiołka. Czego mu serdecznie życzę.
Roman Zieliński, fot. wrzuta.pl
Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl