Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Dzień zdrajcy

serce-pulapka.na-pulpit comJest Dzień Matki, pierwszy dzień wiosny, Dzień Nauczyciela, dzień wolności podatkowej, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w USA obchodzą Dzień Niepodległości, to jakieś gamonie zaczęły wymyślać dni hydraulików, sztucznych cycków, dzień śmierdzących skarpetek… Wreszcie musiało dojść do tego, że jakiś niepełnosprawny umysłowo wynalazł dzień zdrajcy.
Będą go obchodzić 4 czerwca.
Święto, ażeby było poważne, musi znaleźć sobie zaleźć jakieś symbole. Moim wkładem w ów dzień jest patronat. Proponuję Jewno Azefa. O tej „fantastycznej” postaci historycznej – poniżej*. Naprawdę warto się zainteresować osobnikiem. Że też takiego gnojka ziemia nosiła…
Magiczna data
Czym jest 4 czerwca w najnowszej historii Polski? To dwie spektakularne daty.
Zdrada numer 1
Zaczęło się od konsumpcji Okrągłego Stołu. 4 czerwca 1989 roku my, Polacy zostaliśmy wykręceni w dwójnasób. Po pierwsze komuchy dogadały się ze swoimi konfidentami, że „oddadzą władzę” w ten sposób, że w rękach dotychczasowych włodarzy pozostaną resorty siłowe, media, bankowość, przedsiębiorstwa, spółdzielnie, szkolnictwo, kontakty zagraniczne, służba zdrowia, majątki partyjne (pewnie coś jest w tej wyliczance pominięte), a konfidenci dostaną jakieś ochłapy, za to wezmą na siebie efekt zapaści gospodarczej.
4 czerwca odbyły się częściowo wolne wybory. Częściowo, gdyż ustalono taką ordynację, że komuchy i ich sojusznicy mieli zapewnione 65% posłów w Sejmie, a o pozostałe 35% faktycznie walczono w wolnych wyborach.
By Was nie zanudzić – w skomplikowanej ordynacji wymyślono, że część posłów będzie wybierana z tak zwanej listy krajowej. Nikt nie przewidział, że wk…wieni ludzie masowo będą tę listę skreślać w całości. I skreślili ją tak skutecznie, że cała lista przepadła.
I teraz przekręcili nas formalnie:
Co zrobili „nasi” przedstawiciele? Ano stwierdzili, że „to nieważne z punku widzenia prawa głosowanie się nie liczy…”
Gdyby podobny numer został odwinięty w normalnym kraju, to ci, którzy podjęli taką decyzję zniknęliby z polityki na zawsze.
4 czerwca 1989 roku zostaliśmy zrobieni w h… przez komunistów przy pomocy ich konfidentów będącymi „naszym” głosem.
Zdrada numer 2
Trzy lata później, 4 czerwca 1992 roku obalony został rząd Jana Olszewskiego. Dlaczego? Bo chciał dekomunizacji. Czyli pokazania, kto spośród będących u władzy był współpracownikiem tajnych służb komunistycznych. Kto obalił legalny, polski rząd? Na pierwszej linii frontu znalazł się TW Bolek, ówczesny prezydent, konfident. A wciąż aktualne mordy Tusska, Pawlaka, Niesiołowskiego pomagające Bolkowi można sobie obejrzeć w filmie „Nocna zmiana”. Film naprawdę godny polecenia.
4 czerwca 1992 roku Naród został zdradzony przez konfidentów.
Teraz jacyś idioci próbują świętować dzień 4 czerwca.
Będą świętować dzień zdrady i dzień konfidenta.
Roman Zieliński, fot. serce-pulapka.na-pulpit.com

archiwumazef* Jawno Azef. A jakże, żyd. Rosyjski. Mistrz świata w konfidenctwie. Większego gnojka ziemia nie nosiła.
Miał spore długi, zatem zaczął za pieniądze donosić carskiej Ochranie – rosyjskiej policji politycznej. Na kogo? Na swoich partyjnych kolegów, socjalistów, tzw. eserowców, których… podburzał do działań terrorystycznych.
Zatem było tak: żydek będąc członkiem partii podpuszczał kolesiów, by robili zamachy bombowe, a gdy dochodziło do realizacji projektu – denuncjował.
To jeszcze nic. Postanowił wyrobić sobie taką pozycję, by wiedzieć o wszystkich akcjach. Zatem sam najpierw był bardzo aktywnym bombiarzem, by ostatecznie… zdradzić swojego szefa i jego najbliższe otoczenie tylko po to, by objąć przywództwo terrorystów.
Jako płatny konfident i szef politycznych gangsterów postanowił… zmienić głównego pracodawcę, zatem sprokurował zamach na gościa, od którego brał pieniądze, czyli szefa spraw wewnętrznych.
Nasz TW Bolek to przy nim pikuś.

15+