Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Dy–mi–sja !!!

a1arka * Jaka ta Arka musi być słaba, że z tak fatalnym Śląskiem wygrała tylko 2-0? Dobra, koniec jaj. Teraz na poważnie. Tylko cud może nas uratować przed spadkiem. Z takim zespołem, tak przygotowanym, z takim trenerem, z takimi ludźmi w klubie, którzy Śląska nie szanowali i nie szanują nie mamy czego szukać. Bo znajdziemy tylko syf, degrengoladę i spadek.

* Powiedzmy szczerze. Po takiej serii jaką zafundowano nam ostatnio trzeba nie mieć honoru, żeby nie podać się do dymisji. W wewnątrzredakcyjej dyskusji zakładów o to, czy Rumak się zwolni sam nie było. Nie znalazł się nikt, kto by postawił na to, ze Rumak ma honor.

* W okolicach sektora zajmowanego przez Arkę (fotka u góry) „działo się” co nieco. Ktoś gdzieś dzwonił, ktoś gdzieś przyszedł, trochę przemieszczeń grupowych odnotowano. Flaga Arki została przezornie schowana na 20 minut, pyskówki przenosiły się z trybun na korytarze pod trybunami. Ostatecznie białe kaski zrobiły strefę buforową miedzy sektorem gości a sektorem „C” i to by było tyle.

* Określenie „sektor Arki” w dniu dzisiejszym jest bardzo nieprecyzyjne. Z naszych informacji wynika, że na trybunach zameldowało się sporo kibiców Zagłębia Lubin, około setki z Bytomia, do tego Wałbrzych i Poznań. Ale może nasze dane są wyolbrzymione, najlepiej wiedzą „ilu było skąd” sami zainteresowani. Tylko czy będą chcieli podać rzeczywiste liczby?
Na sektorze odnotowano trochę ponad 1000 osób.

* Przy takiej mieszance kibicowskiej na jednym sektorze dość trudno o spójny doping. Pewnie dlatego najlepiej im wychodziły bluzgi na Śląsk.

* Tym razem ludzi na trybunach (wszystkich) było ze dwa razy więcej, niż na meczu z Pogonią. Oficjalnie ponad 7 tysięcy. Naciągane, jak zwykle.

a1mlyn* Jeden z naszych redaktorów, który specjalizuje się w przeszukiwaniu internetu wynalazł wpis jakiegoś speca od frekwencji z Gdyni, który nabija się z wielkości młyna Śląska.
My też się nabijamy sami z siebie. Co nie zmienia faktu, że na naszym stadionie żałosny niekiedy młyn Arki to by dopiero wyglądał komicznie, skoro sam sektor Oporowska mieści 12 000 ludzi, czyli prawie tyle ludzi co cały stadion Bałtyku, na którym Arka rozgrywa swoje mecze.

* Wracając do spraw sportowych. Rumak pewnie nie poda się do dymisji, ale na prowadzoną przez siebie drużynę ma wywalone. Tylko ktoś, kto ma wszystko gdzieś, robi przez cały mecz jedną zmianę.
O tym dlaczego w każdym meczu, by chociaż częściowo rozładować napięcie na ławce rezerwowych, robi się trzy zmiany, było pisane na Fanie wielokrotnie. Kto tego nie wie, nawet nie powinien zbliżać się do ławki trenerskiej. A jak wie i nie robi, znaczy że ma wywalone.

* Powrót Pawełka wypadł fantastycznie. Brak słów po prostu. Już to było na Fanie pisane, ktoś, kto dopuścił do odejścia Abramowicza powinien dostać dożywotni zakaz pokazywania się przy klubie, bo mielibyśmy załatwioną pozycję bramkarza, a tak na dwóch etatach mamy pół goalkipera i pół goalkipera.

* Socha był za słaby na Śląsk. No to gra sobie w Arce i ogrywa Śląsk. My mamy piłkarzy lepszych, bo zagranicznych. A że ogrywa ich Socha… co tam my, kibice się na piłce znamy. „Oni” wiedzą lepiej.

* Patrzyliśmy na Pawelca. Jaśniejszy punkt drużyny.

* Patrzyliśmy również na Niemca. Mniejszy dramat niż w wcześniej. Na pewno ambitny, przynajmniej momentami. Ale bez rewelacji.

* Zimę spędzimy na rozmyślaniach, jak w 10 meczach, z których 4 będą u siebie wyciągnąć 20 małych punktów, gwarantujących pierwszą ósemkę. Oczywiście jak znamy życie plany „dwa punkty na mecz” trzeba będzie weryfikować zaraz na początku rundy.

* Tak naprawdę to już teraz powinniśmy myśleć o tym, jak uratować ligę.

* We Wrocławiu na trybunach Śląska także było trochę przedstawicieli zgód. Chłopakom z LGFCT podpowiadamy, ze Arka jedzie do domów pociągiem. O 2:49 mają być w Tczewie.
RZ, A, P, k-ML, G-K, KP.

21+