W drużynie Śląska następują delikatne ruchy personalne. Generalnie to, czy w koszulkach Śląska gra wkład do koszulki o nazwisku Kwiatkowski czy Malinowski nie stanowi większej różnicy. Oczywiście – najlepiej jak dzieje się to w następującej kolejności: wychowanek, wrocławianin, Dolnoślązak, Polak, biały katolik, biały chrześcijanin, generalnie biały, cała reszta.
Jednak jest pewne jak w banku, że jeśli podczas obecnej zimy nie będzie dopływu świeżej krwi, to z uwagi na brak konkurencji wewnątrz drużyny, który to efekt został wzmocniony odsunięciem Flavio Paixao – lecimy. I to z kretesem.
Dlatego nawet jak sprowadzają jakiegoś kolejnego kuternogę, to zwiększa się nadzieja na pozostanie w lidze. Jakieś tam orły z połamanymi skrzydłami nas „wzmacniają”, zatem wciąż możemy mieć nadzieję na znalezienie w lidze dwóch leszczy gorszych od Śląska.
Patrzymy też na przesunięcia w zespole. Na razie jedynym widocznym jest desygnowanie na kapitana zespołu Piotra Celebana.
Biorąc pod uwagę długość stażu w Śląsku Celeban jest jak najbardziej w porządku. No, Mariusz Pawelec byłby znacznie bardziej odpowiedni, ale w porządku, Celeban może być również.
Z drugiej strony – jeśli opaskę traci dotychczasowy kapitan, bramkarz Mariusz Pawełek, jak myślicie, co to może oznaczać?
W delikatnym języku gestów niewerbalnych może to oznaczać, że Pawełek coś mniej teraz o Śląsku myśli. Ale może się mylimy.
Natomiast śmieszy nas pewien układ zależności. Zadamy pytania:
Kto wyznaczył nowego kapitana?
Trener Romuald Szukiełowicz?
Kto wyznaczył Szukiełowicza na trenera?
Sekretarz Patalas?
Do kogo SMS-ował po meczach Celeban?
Do sekretarza Patalasa?
Coś nam się wydaje, że w drużynie Śląska mamy obecnie do czynienia z silnym duchem magistratu.
Andrzej P, RZ, fot. tapeciarnia.pl
PS Jeden z informatorów Fana był mimowolnym świadkiem rozmów o możliwości uszczuplenia składu Śląska o Danielewicza. Wiadomość jednoźródłowa.
Users who have LIKED this post:
