Prokurator nie był łaskaw dostarczyć treści przemówienia antyimigranckiego, jakie wygłoszono we Wrocławiu 2 kwietnia przez przedstawicieli ONR. Zatem wyszło śmiesznie, gdyż sąd niemal w ostatniej chwili odwołał sprawę.
W środę o godzinie 11:00 miała się odbyć rozprawa przeciwko osobom szerzacym nienawiść, rasizm, ksenofobię i takie tam pierdoły.
Nasz komentarz? A niech każdy skomentuje sobie sam profesjonalne podejście specjalnie wydelegowanych do takich spraw prokuratorów.
* Zostaliśmy obsztorcowani przez parę osób za to, że na Fanie nie znalazło się podsumowanie „czarnych marszów”. Jeden z nich odbył się we Wrocławiu.
Generalnie powinniśmy mieć na to wywalone. Redaktorzy, Czytelnicy, wszyscy już urodzeni. Nas już nie wyskrobią.
Ale dzięki tym protestom już wiadomo, co ludzi rusza. Seks. Towarzystwo wyszło na ulicę jak ktoś chciał się dobrać do pornoli (ACTA), wyszło teraz, gdy problem dotyczył konsekwencji rypania.
A przemyśleń po całym tym zamieszaniu jest parę:
1. Skrobać natychmiast, jeśli tylko gwałcicielem jest Murzyn, Cygan lub Arab.
2. Wyżej wymienionych gwałcicieli można oskrobać.3. Perwersy pokazały kunszt głupoty. Część eksponowanych haseł była naprawdę rewelacyjna. Niektórzy jak sobie popatrzą na własne oblicza z tymi hasłami za kilka lat, to się spalą ze wstydu. Ale chyba mistrzostwo głupoty przedstawia fotka obok. Mam nadzieję, że dziewczynka za kilkanaście lat zobaczy swoje zdjęcie z tym hasełkiem wręczonym przez mamusię lub tatusia. Jeśli to nie jest jakiś fotomontaż, to najgorszy dom starców się szykuje w tej rodzinie dla dowcipnych rodzicieli.
4. Żarcik na koniec:
Przychodzi baba do lekarza:
– Byłam wczoraj na marszu. Lało cały czas. Jestem przeziębiona.
– Twoje ciało, twój problem.
Roman Zieliński, fot. facebok, nadesłał M-SW, AP