Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Było sportowo

hoolsheaven

Aoprawa* Śląsk zwyciężył z Górnikiem Łęczna 3-2. A powinien 10-0. Tak przynajmniej wyglądało to z gry. Ale jak się jest łamagą, to nawet kiedy się bardzo chce, to i tak wychodzi łamagowato.

* Śląsk nie pozwolił na utrzymanie się Górnikowi z Łęcznej, ale spadł Górnik Zabrze. Bo to jeszcze większe łamagi. I w meczu, w którym oni grali o życie, a Termalika miała wywalone, to też nie potrafili zwyciężyć.

* Śląsk powinien zremisować. Tak, by spuścić Zabrze. W imię wyższych wartości. Ale dla piłkarzy nie ma wyższych wartości niż pieniądze. Za pieniądze dadzą się posiekać.
Nie można mieć pretensji do skośnego, do Mervo czy do innych, którzy nowych twarzy. Ani do Rumaka. Oni robili swoje. Lecz co powiecie o tym, że są tacy, którzy w meczu nie decydującym o niczym potrafili zrobić wiatrak z rywali, a w meczach z Koroną u siebie, w Chorzowie, w Krakowie z Cracovią lecieli sobie w h…?
Wkład zawsze zostanie wkładem.
Ale zawsze można się cieszyć, że po raz kolejny (na przykład rok 2010) było sportowo.

* Sporo pisaliśmy o tym, że w tym meczu nikt się nie obrazi, jeśli będzie remis. Zapomnieliśmy uczulić tych z Łęcznej, którzy też nas czytają, że stanowisko Fana to jedno, a prezes Żelem, aby tylko nam zrobić na złość, to by klub przemianował na Odra Wrocław albo sfuzjował się ze Ślęzą.
Agoście* Piłkarze z Łęcznej nasze życzenia chyba odebrali jako pewnik luzu, na jaki mogą sobie pozwolić. I na murawie byli o kilka klas gorsi.

* Gdyby Śląsk nawet zremisował, to i tak zająłby tą samą 10 pozycję, na której ostatecznie wylądował.

Akartoniada* Fani z Łęcznej (około 70) ostatnie pół godziny spędzili na nasłuchu. A w zasadzie na śledzeniu internetu. Ich już rezultat we Wrocławiu zbytnio nie obchodził. Oni żyli meczem w Niecieczy. I jeszcze przed ostatnim gwizdkiem sędziego we Wrocławiu cieszyli się z rezultatu. Bo wiedzieli, że cel, czyli pozostanie w lidze, został osiągnięty.

* Oprawa i doping zgodowy z Miedzią. Wyszło całkiem fajnie. Na sektorze dziecięcym odnotowano kartoniadę.

* Na meczu oprócz legniczan zameldowało się 4 fanów Ferencvarosu. Dwóch z nich zrobiło sobie tour de Pologne. Zaczęli od meczu Wisła – Śląsk, później przemieścili się do Gdańska, gdzie byli na spotkaniu Lechia – Legia. Tam nikogo nie znali, lecz już teraz mają gdańskie kontakty. A skończyli wojaże meczem Śląsk –  Górnik Łęczna.
AdymyCo do Węgrów – na meczu miało być dodatkowo trzech innych. Takich jajcarzy internetowych. Mieli sobie pogadać z Mervo.

* Dwóch pierwszych goli z tego meczu wielu nie widziało. Pierwszego, na 1-0, bo mnóstwo ludzi było jeszcze przed stadionem. Natomiast tego na 1-1 nie widziało pół sektora Oporowska, gdyż właśnie wszystko zasłaniał dym z oprawy.

Apolicja* Po meczu miała miejsce dziwna akcja. Milicja kogoś koniecznie chciała wychwycić w tłumu. Dlatego wychodzenia zarówno od strony Lotniczej jak i Królewieckiej były zawalone milicją w rynsztunku bojowym.

* Frekwencję znów uratowały dzieci. Sporo było osób, które na meczu były pierwszy raz w życiu. Podobało im się.
RZ, BZ, Bb, SW-WKS, A,

20+