* PóŠroku ĹlÄ
sk nie potrafiĹ wygraÄ u siebie. Trzeba byĹo wizyty krecikĂłw, Ĺźeby siÄ wreszcie udaĹo 2-1. ZĹoĹliwi twierdzÄ
, Ĺźe wystarczyĹo pogoniÄ Ĺťelema i zespóŠzaczÄ
Ĺ wygrywaÄ (Lublin, teraz WrocĹaw) oraz zaczÄ
Ĺ graÄ lepiej od rywali.
* „UdaĹo” to wĹaĹciwe okreĹlenie, jeĹli chodzi o przebieg meczu. Bo gdy do 70 minuty siÄ przegrywa 0-1, a gola dajÄ
cego komplet punktĂłw zdobywa w 88 minucie, to jest to sĹowo wĹaĹciwe. Jednak â odmiennie niĹź w innych spotkaniach, przebieg gry byĹ taki, Ĺźe wygrana ĹlÄ
ska wcale nie jest taka dziwna.
ChociaĹź… w sytuacji w ktĂłrej padĹa druga bramka dla ZagĹÄbia, z perspektywy sektora B piĹka nie wyszĹa poza boisko. Natomiast pierwszy gol dla ĹlÄ
ska padĹ po ewidentnym spalonym. Obie decyzje arbitra byĹy po myĹli ĹlÄ
ska.
* NajĹmieszniejsze wobec tego, co jest napisane powyĹźej jest fakt, Ĺźe sÄdzia gĹĂłwny, imÄ MusiaĹ za klubem z Oporowskiej nie przepada zbytnio i raczej na jego dobre decyzje liczyÄ nie ma co. Najwidoczniej jego sÄdziowie boczni sÄ z innej opcji.
* Kibice goĹci nie wspomogli frekwencji. Zakaz za ostatniÄ wizytÄ we WrocĹawiu. Oprawy teĹź nie byĹo. Formalnie mecz obejrzaĹo 10 800 widzĂłw. Tym razem podano realnÄ liczbÄ osĂłb zasiadajÄ cych na stadionie. Efekt znikniÄcia Ĺťelema spowodowaĹ znikniÄcie „martwych dusz”? No i wreszcie mĹyn wyglÄ daĹ tak, Ĺźe nie hulaĹ po nim wiatr. Dla „jednomeczowcĂłw” dobra wiadomoĹÄ. Kolejne spotkanie we WrocĹawiu to pojedynek z LegiÄ .
* Na pĹocie sektora „Oporowska” pojawiĹy siÄ flagi ĹlÄ ska.
* Specjalnie na proĹbÄ chĹopakĂłw, ktĂłrzy czasowo przebywajÄ
w pewnym, podwrocĹawskim oĹrodku wypoczynkowym zawisĹ teĹź transparent „PDW WoĹĂłw”.
* Z kolei na sektorze goĹci pojawiĹ siÄ inny transparent informujÄ cy, ze piĹka noĹźna jest dla kibicĂłw. A na „D” zawisĹ inny – namawiajÄ cy na wyjazd do Poznania.
* Okazuje siÄ, Ĺźe ĹlÄ sk zaczÄ Ĺ strzelaÄ bramki po zejĹciu Morioki. Przypadek?
* OdnotowaliĹmy bardzo fajne wejĹcie Idzika. WspĂłĹautora drugiej bramki.
* Bardzo Ĺatwo oceniÄ zaangaĹźowanie piĹkarzy ĹlÄ ska w grÄ. Jak? Po reakcji publiki. Gdy zaangaĹźowanie jest duĹźe, to pikniki same rwÄ siÄ do Ĺpiewania. I tak wĹaĹnie byĹo dziĹ po pierwszym golu dla ĹlÄ ska. Towarzystwo rwaĹo siÄ do Ĺpiewania, bo na murawie widoczna byĹa niesamowita determinacja.
* Po zwyciÄstwie zespóŠponownie awansowaĹ do pierwszej Ăłsemki. Plan, jakim jest pozostanie w lidze wciÄ
Ĺź realny do osiÄ
gniÄcia po 30 serii spotkaĹ?
RZ, N, BK, VS,