Od piątku w polskiej pierwszej lidze zwanej ekstraklasą zaczynają się mecze na poważnie, czyli za 3 punkty. Dotychczas przez 30 kolejek tylko wmawiano nam, że gra toczyła się o 3 oczka. W rzeczywistości stawką we wszystkich dotychczasowych pojedynkach było półtora punktu. A w ostatniej kolejce kilka drużyn grało w spotkaniach, w których stawką za wygraną był punkt jeden.
Można rzec, że za nami okres subligowy. Teraz zaczyna się gra na poważnie. Śląsk po ośmiu zwycięstwach i 10 remisach ma obecnie na koncie 17 punktów. Tylko dwa straty do zajmującego najwyższą pozycję w lidze słabiaków Podbeskidzia, ale tylko jeden przewagi nad znajdującym się w strefie spadku Górnikiem Łęczna. A to oznacza, że dotychczasowe 30 kolejek dla siedmiu (z puli ośmiu) drużyn walczących o utrzymanie dały dokładnie taką samą różnicę w punktach, jaka się wytworzyła po… pierwszej, lipcowej serii spotkań.
Dla lepszego zobrazowania: w lipcu po 1 serii meczów różnica między pierwszym a ostatnim wynosiła 3 oczka. Dziś między pierwszym a przedostatnim w lidze słabeuszy ta różnica również wynosi 3 punkty.
RZ
Users who have LIKED this post:
