Jak chcesz się bawić w gangstera, to musisz brać pod uwagę, że możesz trafić na większego, silniejszego, cwańszego, brutalniejszego i bardziej zdeterminowanego.
Złodzieje udający szatniarzy ukradli płaszcz. A gdy się zgłosił właściciel z numerkiem, stwierdzili, że płaszcza nie ma i nie będzie:
– I co nam zrobisz?
Ta scenka z któregoś z filmów Stanisława Bareji jest przyrównywana do obecnej sytuacji jaka się wytworzyła wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Platforma zajumała palto śmiejąc się w twarz okradanemu. A teraz zdziwienie, że okradany chwycił szatniarza za garba, odebrał nie tylko płaszcz własny, ale jeszcze zabrał cały utarg i marynarę ciecia.
Tak właśnie wygląda krajobraz polityczny w Polsce po tym, jak PO bezprawnie zaczęła sobie powoływać kolejnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a PiS gdy się tylko dorwał do władzy, nie tylko uwalił cwaniaczków, lecz dodatkowo zawłaszczył sobie to, co PO miała „po legalu”.
Śmieję się z gnojków z PO, bo dali się zrobić w człona własną metodą.
Przy okazji całego zamieszania społeczeństwo dowiedziało się, że tak naprawdę w Polsce nie rządzi rząd, najwyższym ciałem ustawodawczym nie jest sejm, bo zawsze wystarczy ośmiu gości w togach, by uznać, że coś jest robione nielegalnie.
Może sobie sejm uchwalić co sobie zażyczy, może sobie to senat ratyfikować, może sobie to prezydent podpisać, ale mając na odpowiednim stanowisku ośmiu własnych cwaniaków w Polsce można wszystko uwalić.
Dlatego rżę widząc spazmy platformersów, gdy PiS leje sobie na wyroki Trybunału.
Niektórzy moje rżenie interpretują jako bezgraniczne poparcie dla PiS-u.
Tymczasem właśnie mamy dowód na to, co powtarzam od momentu, w którym trzeba się było odpowiedzieć za PiS-em, by uwalić szatniarzy z PO. Mamy dowód na to, że w kwestii żydowskiej nie uda się ugrać kompletnie nic.
PO chciało zaspokajać żydowskie żądania finansowe, PiS w tej materii nie zmieni niczego. Prezydent Polski postanowił czcić jakieś żydowskie święto oficjalnie paląc żydowskie świece.
Co przeciętnego Polaka obchodzą żydowskie święta? Albo święta islamistów? Albo buddyjskie?
Niech sobie żydzi, muzułmanie, buddyści, Aztekowie czy wyznawcy potwora spaghetti czczą własne obyczaje. Niech żrą makaron, głaskają byki lub palą świece.
Polskie święta to Boże Narodzenie w grudniu, Święto Niepodległości 11 listopada, Wielkanoc, czy rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. I te święta ma czcić prezydent Polski. A nie święta obce nam kulturowo, wyznaniowo czy ideologicznie.
Roman Zieliński, fot. nop.org
Users who have LIKED this post:
