(UWAGA! AKTUALIZACJA)!!! Zaczęło się polowanie na księdza Jacka. O tym, że takowe będzie – było wiadome w chwili, gdy chwycił za mikrofon podczas demonstracji antyimigracyjnej i antyislamskiej, jaka odbyła się we Wrocławiu 27 września. Emocjonalne wystąpienie potępiające wpuszczanie na katolickie terytoria obcych mentalnie, obcych kulturowo, i religijnie osób, dla których wartości chrześcijańskie to coś, co trzeba zwalczać, powinno przykuć uwagę lewaków wszelkiej maści. I przykuło.
Teraz na księdza Jacka wylewane są kubły lewackich pomyj. „Zaniepokojony głos prawdziwego katolika” dotarł nawet do hierarchów kościelnych, którzy także zaczęli mu robić „pod górkę”.
Środowiska patriotyczne Wrocławia pragną wspomóc księdza Jacka, dlatego drobny apel do tych fanów Śląska, którzy chadzają do kościoła.
W niedzielę 4 października zamiast do swojego kościoła, przyjdźcie na godzinę (UWAGA – ZMIANA) 18:00 do kościoła św. Anny przy ul. Sobótki 42 na Oporowie.
Dojazd: autobusy linii A i 125. Wysiadać na przystanku Stanki.
Linia A jeździ spod szpitala na Koszarowej przez Kromera, Wyszyńskiego, Podwale (przy Wzgórzu Partyzantów), Świdnicką (obok Arkad), Kruczą, Ostrowskiego, Krzemieniecką.
Linia 125 jeździ z Brochowa przez Tarnogaj, Dworzec Główny od strony Swobodnej, pl. Hirszfelda, Kruczą i Ostrowskiego.
Złośliwy komentarz redaktora naczelnego
Kościół ma kłopoty. Wieloletnia nagonka lewackich mediów na kler robi swoje i teraz coraz mniej jest powołań, coraz mniej chętnych do „bycia księdzem”.
Coraz mniej ludzi uczęszcza do kościoła. Sam chodzę od przypadku, do przypadku. Ale jak mam wysłuchiwać kazań o niczym, takiego pitolenia w bambus, to mi najzwyczajniej szkoda czasu.
Kościół sam sobie też jest winien. Hołubienie pedofilstwa i innych zboczeń musiało się odbić na kondycji kościoła.
Ale jak kościół nie chce tego, co się stało na Zachodzie, gdzie społeczeństwo się zlaicyzowało, a gdzie teraz w kościołach są bary, magazyny lub dyskoteki, to musi słuchać ludzi. I dawać wsparcie tym księżom, którzy potrafią przyciągnąć tłumy.
Wiem o tym, że wśród kleru o przypadku księdza Jacka się mówi. Bo zaczepiłem bezczelnie klechę ze swojej parafii mówiąc o jego przypadku.
– Tak, wiem, Redemptorysta – stwierdził duchowny. Choć nie jest to prawdą, jednak oznacza, że ksiądz jest tematem rozmów.
Kler ma teraz dwie możliwości. Schować głowę w piasek i stracić kolejnych wyznawców, albo stanąć po stronie prawdy, stanąć po stronie swoich, może niezbyt pokornych dzieci.
Wybór należy do hierarchów.
Roman Zieliński
http://pikio.pl/wyborcza-interweniowala-u-policji-prokuratura-wezwie-uczestnikow-marszy-lista-hasel/
</section>
