Mecz Wisła Kraków – Śląsk (początek w środę o godzinie 20:30) ze sportowego punktu widzenia jest dla nas ważny, gdyż choć jest rozgrywany na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek… może zapewnić drużynie grę w Lidze Europy. To nie jest żart. Ewentualne zwycięstwo daje Śląskowi niemal pewność występu w LE, bowiem w takim przypadku wyjść na 4. pozycję może jedynie Lechia Gdańsk. Pod warunkiem, że zwycięży najpierw z Legią Warszawa i później w Białymstoku. I to tylko wówczas, jeśli Śląsk nie wygrałby z Pogonią Szczecin u siebie.
Mecz w Krakowie zatem jest istotny, tymczasem kibicowsko – formalnie mamy zakaz jazdy do Krakowa. Oczywiście system nakazowo – zakazowy to jedno, a życie – drugie.
Można nabyć wejściówkę we Wrocławiu. Za 20 złotych. Można również zaopatrzyć się w nią w Krakowie. Jednak będzie to opcja droższa. Trzeba wyrobić aktualną kartę kibica Wisły (10 złotych – ci którzy wyrabiali takową przed pamiętnym meczem 6 maja 2012 mają już karty nieważne). A bilet normalny za bramkę to wydatek rzędu 40 złotych.
Niepoprawni optymiści oczywiście liczą na te puchary dla Wrocławia, lecz trzeba przypomnieć, że i w Krakowie mają podobne marzenia. Wisła wciąż może zagrać w LE, ale podstawowym warunkiem by tej szansy nie stracić, jest środowe zwycięstwo nad Śląskiem.
RZ
</section>