W Śląsku pieniędzy nie wydaje się już prawie na nic. Prezio pryszczaty doszedł do wniosku, że nie ma sensu wydawać jakichkolwiek pieniędzy na plakaty, zatem klub wycofał się z robienia afiszów.
Pryszczaty doszedł do wniosku, że jak kibicom będzie tych informacji wiszących na słupach, tablicach czy Bóg wie gdzie brakować, to pewnie sami zaczną je robić. I się nie przeliczył.
Jeden z naszych Czytelników, Mario, wkurzył się i sam postanowił zrobić plakaty zapraszające na mecze Śląska (na zdjęciu). Twierdzi, że akcję ich drukowania na własną rękę pociągnie do końca jesieni.
Plakaty na mecz z Koroną Kielce zrobił, ale trochę za dużo jak na wywieszanie samemu. Zatem postanowił nadprodukcję podrzucić do sklepu „Kibol” przy ul. Kościuszki 32. We Wrocławiu oczywiście.
Jeśli chcecie pomóc w ich rozlepianiu – jest ich trochę.
A tak nawiasem – po tym, jak sprzątaczce w ramach cięcia kosztów nakazano sprzątać co drugi dzień i po tym, jak do mydła zaczęto w ramach oszczędności dodawać wody czekamy na kolejne oszczędnościowe pomysły prezesa Żelema.
RZ
</section>
