Chyba każdy, kto się interesuje polityką zna słowa Radosława Sikorskiego, byłego ministra spraw zagranicznych o dożynaniu watahy. Chodziło mu o wycinanie przeciwników politycznych wewnątrz kraju.
Jakiś inny polityczny as z Platformy Obywatelskiej*, oczywiście w czasie, gdy partia ta była u władzy i nic jeszcze nie wskazywało na to, że będzie się z nią musiała pożegnać, był tak bezczelny, że przed kamerami powiedział do przedstawiciela ówczesnej opozycji:
– To wygrajcie wybory.
Butne oświadczenie miało miejsce w chwili, gdy oponent polityczny skarżył się na bezczelne odrzucanie wszelkich projektów ustaw opozycji.
Teraz mam dziką satysfakcję. Właśnie odbywa się ujadanie tej tak butnej i bezczelnej niedawno Platformy na to, co się dzieje w Polsce po przegranych przez PO wyborach.
Codziennie w usłużnych (jeszcze) mediach odbywa się dramatycznie wołanie funkcjonariuszy byłej władzy o zamachu na demokrację. PiS przejmuje służby – zamach. PiS mówi o koniecznych zmianach w mediach publicznych – zamach. Odkręcanie PO-wskiego wałka z Trybunałem Konstytucyjnym – zamach.
Jak ja teraz lubię oglądać TVN24. Jaki tam płacz krokodylimi łzami się odbywa. I tym bardziej raduje mi się micha, że słysząc o ratowaniu demokracji podskórnie słyszę to, co tak naprawdę jest wykrzykiwane.
Bo oni twierdzą, że są zatroskani o demokrację, tymczasem tak naprawdę fajdają w gacie, gdyż chcą chronić własne zadki.
Roman Zieliński, fot. platine.pl
* zdaje się, że tym asem był poseł PO o jakże polsko brzmiącym nazwisku Szejnfeld.
Users who have LIKED this post:
