Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Pieszy pociÄ g

SSL20055(AKTUALIZACJA) Po co robi się pociągi specjalne? Generalnie po to, by na mecz wyjazdowy pojechało więcej ludzi. Jest jeszcze jeden aspekt, ale o tym na końcu artykułu.

Kto sobie wymyślił, Ĺźe do Poznania pojedzie znacznie więcej ludzi niĹź do Gliwic? W Gliwicach jeszcze nie było wszystkich turystĂłw stadionowych, ponadto cena wyjazdu była niska – poza wejściĂłwką moĹźna było podróşować tanią furą. Tymczasem stadion w Poznaniu juĹź się wszystkim sympatykom Śląska opatrzył, a na kibicĂłw sukcesu po tak długiej serii spotkań bez zwycięstwa nie ma sensu liczyć. A stĂłwka za 30-złotowy bilet i przejazd raptem 160 kilometrĂłw to taka taniocha nie jest. Ale w sumie to nieistotne. Jest spec. I juĹź wiadomo, Ĺźe nie uda się wykorzystać całej puli wejściĂłwek (co ciekawe, w Poznaniu twierdzą, Ĺźe do Wrocławia wysłali ich 1 500). Ba, nie będzie tysiąca chętnych.

O zaoszczędzeniu czasu w przypadku jazdy specem – szkoda gadać. Gdyby w Poznaniu przy stadionie był dworzec kolejowy jak we Wrocławiu, Łodzi, Chorzowie, Szczecinie… ale to takie gdybanie. Z najbliĹźszego nawet dworca na stadion jest ładnych kilka kilometrĂłw. I to na dziś zaczyna być problemem, bo dotychczas kibice gości byli transportowani ze stacji pod stadion podstawionymi autobusami MPK. Tymczasem istnieje prawdopodobieństwo, Ĺźe poznańska komunikacja taboru nie podstawi. Zatem drogę z pociągu na stadion trzeba będzie zasuwać pieszo. KrĂłtki dystans to nie jest (ci, ktĂłrzy jeĹşdzili na mecze kilkanaście lat temu mogą na temat odległości torĂłw PKP od stadionu przy ul. Bułgarskiej coś powiedzieć).

Jutro (tzn. w piątek) obdzwonimy PKP, poznańską MPK, Amikę i służby, by Was poinformować, czy po Poznaniu w sobotę trzeba będzie połazikować, czy też uda się jednak coś zorganizować. Istnieje szansa, że nie trzeba będzie drałować, jeśli Śląsk (klub) zdecyduje się podpisać pismo o pokryciu ewentualnych strat (pamiętacie ostatnio, jak się w Poznaniu wydzierali o wybitej szybie?). Lepiej jednak się przyszykować na ponad godzinny spacerek.

W Poznaniu doszli do wniosku, że nie będą wozić kibiców przyjezdnych po tym, jak podliczono szkody w autobusach po wizycie kulturalnych fanów z Warszawy.

Wiele wskazuje na to, Ĺźe pociąg specjalny do Poznania będzie miał tylko jedną zaletę – nikt nie będzie się szwendał po stolicy Wielkopolski tak, by się załapać na oklep, co przy ostatnio pokazywanej dyscyplinie wyjazdowej mogłoby mieć miejsce.

RZ, fot. Seba (na zdjęciu część gĂłrnego sektora podczas wyjazdu do Poznania z 30 listopada 2012, pamiętne 3-0 dla WKS z „andrzejkowego lania Śląska”).

UWAGA! Piątek godz. 13:00 – W Poznaniu wciąż nie wiedzą, jaka jest decyzja odnośnie ewentualnego transportu między stacją a stadionem. Szef bezpieczeństwa Amiki teraz przebywa na jakimś spotkaniu dotyczącym tej sprawy. Natomiast wrocławska PKP twardo twierdzi, Ĺźe stacja końcowa dla pociągu to peryferyjne Palędzie, choć w samym Poznaniu mĂłwią się, Ĺźe pociąg dojedzie w okolice GĂłrczyna (4,5 km od stadionu).

				</section>