Było blisko, ale piłkarze znowu zawiedli. Remis z Górnikiem Łęczna 1-1 po fatalnym błędzie w ostatniej minucie meczu młodziutkiego Kuby Wrąbla. Cieszy cały mecz Daknowskiego. Relacja z wyjazdu pojawi się jak wrócimy.
Mimo, że tytuł notki jest ostry (no ale dewizą Fana zawsze było „tak ostro, że boli”), to jednak jest nam bardzo żal Kuby. Chłopie trzymaj się. Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.
