Przez Wrocław przeszła kolejna demonstracja antyimigrancka. A przy okazji – antyarabska i antyplatformerska. Tym razem obyło się bez lewackich prowokacji, za to mieliśmy do czynienia z nadgorliwymi milicjantami.
Na naszą fotorelację jeszcze trochę musicie poczekać. Natomiast już teraz kilka słów o tym, co się wydarzyło. Gdyby polski kościół miał takich księży, jak ksiądz Jacek, który dał popisowy wykład o obecnej sytuacji w jakiej znajduje się Polska i Europa, to ludzie do kościołów waliliby drzwiami i oknami.
Co do frekwencji – gdy pierwsi uczestnicy demonstracji dochodzili do miejsca zbiórki pod pręgierzem na Rynku, to ostatni maszerujący wychodzili dopiero zza rogu, obok „Jasia i Małgosi” i mogli zobaczyć fontannę. Kto zna wrocławski Rynek, ten może sobie wyobrazić taki ludzki potok. Kto nie zna – musi poczekać na zdjęcia.
I – prośba do wszystkich naszych Czytelników – bądźmy na kolejnej demonstracji antyimigracyjnej. Niezależnie kiedy będzie i gdzie się będzie odbywać. Rozsyłajmy wśród znajomych linki z informacjami o takich marszach i demonstracjach. Tych które się odbędą i relacje z tych, które się odbyły. Wpisujmy te linki na różnych forach, pod różnymi artykułami. Wszędzie, gdzie tylko możemy. To nic nie kosztuje, zajmuje chwilkę. A efekt uświadamiania ludzi – murowany.
RZ
