Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Nie jesteśmy Francuzami!

hoolsheaven

legiuniaFrancuzi są idiotami. Co udowadnia historia. Jako pierwsi zaczęli się ubierać jak baby, te peruczki, te loczki, ta na wpół kobiece ciuszki. Gdy lud widział z jakimi pedałami ma do czynienia, to zrobił rewolucję i ściął swojego króla. Oraz kilka innych upuklowanych głów.
Jeszcze Francja miała swoje historyczne szanse. Jeszcze był Napoleon Bonaparte, jeszcze był Petain (ale podczas I Wojny Światowej), jednak wszystko poszło w p…du. Francja tak naprawdę skończyła się w momencie, w którym Polska wróciła do świata żywych, czyli w 1918 roku. Wtedy wyrwała Niemcom Lotaryngię (co będzie istotne w dalszej części artykułu). Później było już tylko gorzej. Czechów sprzedali w Monachium wespół z Anglikami. W 1939 władowali nas w kabałę, a rok później pokazali swoją prawdziwą twarz, gdy podczas najazdu Hitlera najlepiej wychodziło im podnoszenie rąk do góry.
Nie wchodząc w szczegóły – kolaboracja z Niemcami, walka na dwa fronty (Petain i Laval – de Gaulle), rezygnacja z północnej części Algierii, strata kolonii i statusu światowego mocarstwa – to seria upokorzeń, jaka spadła na nich w ciągu zaledwie ćwierćwiecza. Rewolta obyczajowo – studencka z 1968 roku, która odrzuciła wszystkie dotychczasowe, wielowiekowe wzorce zachowania, to również Francja.
Jak się jest narodem zgniłków, to się zbiera tego owoce. A o tym, że Francuzi są narodem zgniłków świadczy pewien drobiazg. Usłyszałem o tym od kolesia, który służył w ich elitarnej jednostce – Legii Cudzoziemskiej. Mam takich kilku, ale gdy usłyszałem to po raz pierwszy, po prostu nie wierzyłem. Musiałem potwierdzić u innych. W Legii nie przysięgają Francji, lecz… Legii właśnie*. Taki niby szczegół, ale świat składa się właśnie z takich szczegółów.
Elitarne oddziały Francji mają tę Francję w d…
Teraz stado polskich baranów przerabia swoje awatary, profile czy jak to się nazywa, na głupawy, trójkolorowy, mający pokazać solidarność z ludźmi zabitymi w zamachach, jakie miały miejsce w piątek 13 listopada. Do tych wszystkich internetowych wojowników – niebieski i czerwony wyrzućcie, skupcie się na kolorze białym. To jest prawdziwa barwa Francuzów.
Dowód na to, że Francuzi są narodem przegranym, są bezładnym motłochem mieszkającym na danym terytorium przyszedł w postaci filmiku z miasta Metz. Stolicy Lotaryngii. Tam spora grupa ludzi zawodziła nad losem zabitych, gdy kilkunastu młodych ludzi rozwinęło transparent „wygnać islamistów” i zaczęło skandować niepoprawnie politycznie hasła. Gdyby nie policja, to „lud żałobny” by chłopaków rozszarpał, a kiedy za prawdziwych Francuzów wzięła się francuska policja, spotkało się to z niesamowitym aplauzem wśród zebranych.
Chcą obcych, chcą Arabów, chcą islamu, to niech nie płaczą, gdy ci, których popierają, będą robić to na co mają ochotę. Zabijać, wysadzać, strzelać, terroryzować.
W tej wojnie dziamdziaków przeciw ludziom, których pogarda śmierci tak własnej jak i czyjejś jest dla naszego świata niewyobrażalna, wygrana może być tylko po jednej stronie. Po stronie ścinaczy głów.
Francja ginie na własne życzenie. Nie jest mi z nimi po drodze.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-3319423/Far-right-demonstrators-storm-candlelit-vigil-held-Paris-victims-chanting-Muslims-Throw-Islamists-National-leader-claims-French-no-longer-safe.html
Roman Zieliński, PM, fot. jegostrona.pl

* dla uściślenia: w słowach przysięgi „Francja” gdzieś tam jest, ale pierwsza jest „wierność Legii”. W świecie symboli to bardzo istotny szczegół.

5+