Gdy nie wiadomo o co chodzi, to jest jasne, że tak naprawdę chodzi o pieniądze. Im większa zaciekłość, im większa nagonka, tym większe pieniądze wchodzą w grę. A dziwnym zbiegiem okoliczności tam, gdzie są pieniądze, wielkie pieniądze, tam pojawia się wątek żydowski. Tak jest tu i teraz, w Polsce w roku 2015, a chodzi, bagatela, o 67 miliardów złotych.
Jedyną osobą, która głośno przeciwstawia się finansowym roszczeniom żydowskim wobec naszej ojczyzny w swojej kampanii wyborczej na prezydenta Polski jest Grzegorz Braun. Jego jasne, krótkie i stanowcze „nie dla roszczeń żydowskich” ze spotu reklamowego pokazywanego w telewizjach jest jedynym takim głosem wśród tego co mówią inni kandydaci. Nie wierzysz? Zajrzyj tutaj, 0:36: http://www.cda.pl/video/210624fd/rez-Grzegorz-Braun—Oficjalny-spot-wyborczy-2015
Każdy 10 maja podczas wyborów na prezydenta Polski może zrobić z własną kartką wyborczą co chce. Ale wybierając dotychczasowego szoguna opowiesz się za kontynuacją tego, co jest, czyli rozgrabianiu Polski i uleganiu naciskom roszczeniowym żydów. Głosując na Palikota, głosujesz na Krzysztofów nazywających się Annami. Wielu kandydatów mówi o zmianie prawa czy konstytucji. Tylko jeden Grzegorz Braun mówi, że sprzeciwi się, gdy obcy naszej kulturze ludzie chcą nas ograbić z 67 miliardów złotych w imieniu prawa. Naszego prawa.
RZ, fot. michalstopka.pl
</section>