Po żenującym w wykonaniu Śląska meczu, zwłaszcza w II połowie, WKS poległ w Poznaniu 0-2. Fani Śląska nie oglądali całego meczu, gdyż weszli na sektor dopiero w 25 minucie. Zatem nie widzieli tego fragmentu, który mógł się jeszcze podobać. To, jak drużyna grała po przerwie należy uważać za ostrzeżenie – tak, z uwagi na drastyczne cięcia budżetowe – będzie wyglądała gra Śląska w przyszłym sezonie.
Kto wierzył w przebudzenie po Lechii, ten się zawiódł. Pozostaje liczyć na szczęśliwy zbieg okoliczności pozwalający na pozostanie na 4 miejscu w tabeli. Inaczej będziemy mieć we Wrocławiu 3 spotkania i pewnie żadnego wyjazdowego, bo za lądujące na murawie race można się spodziewać jakiegoś zakazu.
Relacja z wyjazdu do Poznania niebawem, a działo się tym razem sporo. Do artykułu wzięliśmy zdjęcie Pyr dopingujących Amikę zrobione podczas jesiennego meczu we Wrocławiu. W rywalizacji na ilość kibiców gości w sezonie 2014/15 zanotowaliśmy zdecydowaną porażkę.
RZ
</section>