Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Jedyna Korona?

hoolsheaven

artykułowe„Po sezonie Śląsk w koronie” – chcielibyśmy skandować. Niestety to mrzonki. Jedyna Korona, którą można zawojować to Korona Kielce. Jesienne spotkanie z tym zespołem jest właśnie przed nami.
Piątek godzina 20:30 to nie jest najlepszy czas na rozgrywanie spotkań. Na pocieszenie – lepsza niż ten sam piątek 18:00. Jednak na zbyt wysoką frekwencję nie ma co liczyć. Co prawda „małysze” ze skoków narciarskich przerzuciły się mecze kadry PZPN-u, lecz przełożenia na spotkania ligowe to mieć nie będzie. Bo kadra PZPN-u i futbol ligowy to dwa odrębne byty.
Frekwencji na Pilczycach nie podniosą kibice gości. Jesienią 2012 zamówili 2000 biletów, czym się ośmieszyli. Teraz do swoich możliwości wyjazdowych podchodzą z większa dozą realizmu, zatem szaleństw nie przewidują. Jak będzie ich autobus, to góra. Co się na to składa? Nie nasz to problem.
Ze sportowego punktu widzenia – w tym sezonie Korona na wyjazdach jest przynajmniej nieobliczalna. Po 2 kolejkach tylko trzy zespoły miały komplet oczek: Legia, Górnik Łęczna i właśnie Korona. Ale później zaczęły się słabe rezultaty u siebie i nieoczekiwane punktowanie na obcych stadionach. Kolejne wyjazdy Korony:
w Lubinie wygrana kielczan 2-0
w Poznaniu 0-0
w Warszawie wygrana w dramatycznych okolicznościach 2-1
w Gdańsku 0-0
w Krakowie na Wiśle 0-0
w międzyczasie Korona wygrała w PP w Świeciu 1-0, ale z uwagi na występ nieuprawnionego zawodnika do 1/8 przepuszczono tamtejszą Wdę.
Jak widać z powyższego zestawienia, na boiskach rywali Korona w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Ba, straciła tylko jednego gola, a w lidze rywali miała teoretycznie zacnych!
Mający swoje kłopoty Śląsk musi liczyć na to, że każda seria się kiedyś kończy.
RZ, rys. CZ

0