Gdyby liga nie miała bońkowych udziwnień, wówczas środowy mecz Śląsk – Wisła (początek o 20:30) decydowałby o tym, która z tych drużyn wystartuje w Lidze Europy.
Wciąż jeszcze się łudzimy, że Śląsk walczy o grę w europejskich pucharach. To znaczy my, kibice się łudzimy. Bo co tam się dzieje w głowie prezesa i co niektórych piłkarzy tego nie wiadomo, lecz jakoś tak wszystko wskazuje na to, że nie o pozycji Śląska w lidze oni myślą. Przynajmniej nie o tym, by była to pozycja jak najwyższa.
Aby mieć większe szanse na zajęcie 4 miejsca po 37 kolejkach, lepiej jest zająć miejsce w górnej części pierwszej ósemki już teraz. Bo to daje dodatkowy mecz u siebie i zmniejsza liczbę wyjazdów. Zatem w serii zasadniczej sezonu, która kończy się w najbliższa środę, lepiej jest zająć pozycję czwartą niż piątą.
Czego nam trzeba?
Praktycznie aby tego dokonać Śląsk nie może stracić gola w pojedynku z Wisłą. I wtedy sam nawet nie musi nic strzelić. Bezbramkowy remis niemal na pewno da WKS-owi 4 pozycję.
Dlaczego? Bo w przypadku równej ilości punktów na koncie, o wyższej lokacie w tabeli zadecyduje lepszy bilans spotkań bezpośrednich. A w meczu w Krakowie padł remis 1-1. Zatem przy 0-0 lepszy będzie Śląsk. Przy 2-2 – Wisła. Przy 1-1 także Wisła, ale to już z uwagi na inny punkt regulaminu mówiący o różnicy bramek z całego sezonu.
Dlaczego nieco wyżej użyte zostało słowo „niemal na pewno”? Ano dlatego, że jeśli we Wrocławiu padnie remis, a w Warszawie padnie Legia z Pogonią, to Pogoń identycznie jak Śląsk i Wisła będzie miała 44 oczka. I wówczas najlepsza z tej trójki zostanie Wisła i to ona zajmie miejsce o które nam chodzi. A Śląsk spadnie na miejsce szóste. I to jest powód, dla którego 0-0 z Wisłą nie jest stuprocentowym elementem zapewniającym zajęcie interesującej nas pozycji.
Jednak szanse na wygraną Pogoni w Warszawie oceniamy na minimum. Legiunia musi się liczyć z pościgiem Amiki, zatem porażka na Łazienkowskiej nie jest tam brana pod uwagę.
Zatem – módlmy się za bezbramkowy remis. Bo coś nam podpowiada, że na środową wygraną z Wisłą to szanse mamy niewielkie.
Powód drugi
Jeśli zajmiemy 4 pozycję, wówczas będziemy jechać na wyjazd do klubu z pozycji 5. Czyli najprawdopodobniej – Wisły. Przy spodziewanym zakazie wyjazdowym – mamy ten zakaz gdzieś, przynajmniej na eskapadę pod Wawel.
Andrzej P, RZ, fot. eastbook.eu
</section>