Artykuły · Fanatik / fanatik.ogicom.pl

Czujecie niedosyt?

rozpacz* Remis z Górnikiem w Zabrzu 3-3. Wiosną na cztery rozegrane mecze Śląsk pozostaje bez zwycięstwa. Wciąż wszyscy grają dla Śląska, oprócz samego Śląska.

* Remis z niedosytem. W pierwszej połowie Śląsk na murawie miażdżył Górnika, ale dopiero w końcówce udało się wyrównać.
Kiedy po przerwie Górnik opanował sytuację przyszedł czas na farta. Takiej dziury w murze Śląskowi dawno nie zrobił nikt. Łukasz Madej tak nas polubił, że po starej znajomości stworzył lukę? Dobrze, że nie było tak jak półtora roku temu, kiedy jeszcze w 90 minucie było 2-1 dla Śląska, a skończyło się na 2-3.

* Generalnie rozpleniły się nam remisy wiosną. Jeszcze nie skończyła się trzecia seria spotkań, a już mamy ich w lidze 11.

* Sytuacja dająca do myślenia. Mecz się mógł podobać, bo był szybki, zacięty. Widząc co się dzieje na murawie można było mieć nadzieję, że zabrzanie w końcówce spotkania padną z wyczerpania. Nie padli. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry wyraźnie było widać, że obie drużyny mają już wszystkiego serdecznie dosyć.

* Szkoda Wrąbla. Niby młody wychowanek Parasola Wrocław zaczął fantastycznie w Krakowie, niby te bramki, które puścił, to mógł puścić nawet najlepszy wyga, ale jakoś tak z niefartem wszystko. Gdyby w Krakowie sędzia uznał gola na 2-1, gdyby bramkarz Jagiellonii o nazwisku Baran nie miał dnia konia, gdyby Śląsk ostatecznie zwyciężył w Zabrzu… ale nic z tego. I nawet nie ma Wrąbel w swoim dorobku meczu na „0” z tyłu.

* Kibice Śląska byli reprezentowani przez Klub Kibiców Niepełnosprawnych.
RZ, JN, AP, fot. kamilianie.eu

				</section>