Aby Polska była Polską… Słowa piosenki Jana Pietrzaka, tak aktualne przed laty, gdy zagrożeniem był bolszewizm i Rosja zwana wówczas Związkiem Sowieckim, aktualne są i dziś.
Bo widać, kto Polską rządzi. Tak naprawdę polskie stery trzyma Niemka.
Bo grozi nam, że Polski w Polsce będzie coraz mniej. Już jesteśmy zalani falą Ukraińców. Półoficjalnie, gdzieś półgębkiem mówi się, że jest ich w naszym kraju 800 tysięcy. Wielu z nich Polski wręcz nienawidzi, część jest tak bezczelnych, że mówią to wprost. I co? I nic.
Teraz do tego polskojęzyczny rząd postanowił, a raczej POstanowił, że przyjmie 70 tysięcy Arabów. Nie, to nie pomyłka. Nie 7 tysięcy, jak jest podawane oficjalnie. 70 tysięcy, gdyż każdy, który tu osiądzie „zaprosi” swoją „najbliższą rodzinę”. A za jakiś czas do 70 tysięcy trzeba będzie dołożyć jeszcze jedno zero…
Co to za ludzie prą ku nam, jakie mają standardy zachowań, jaki jest ich stosunek do cywilizacji Zachodu – w zasadzie wszyscy wiemy. Ale politycznie poprawni, usłużni dziennikarze w mediach tego nie mówią.
Każdy z nas może zaprotestować przeciwko tym, którzy napływają hordami z południa. I przy okazji przeciwko tym, którzy zgadzają się na ich napływ do Polski. W czasie rozpoczynającego się właśnie łykendu w całym kraju odbędzie się kilkadziesiąt demonstracji sprzeciwu wobec polityki imigracyjnej obecnego rządu.
We Wrocławiu w niedzielę 27 września o godzinie 16:30 pod Dworcem Głównym PKP od strony ul. Piłsudskiego rozpocznie się marsz przeciwko imigrantom.
Zrób coś dla Polski. Cokolwiek. Jak nie potrafisz inaczej, to chociaż bądź na tym marszu. Za kilka lat, gdy pierwsza głowa poleci na wrocławski bruk, może już być za późno. Wówczas przyjdzie czas na refleksję, w jakim kraju będą żyć nasze dzieci i co mogliśmy zrobić, gdy jeszcze była nadzieja…
Roman Zieliński, fot.niezlomni.com
</section>
