Gdy we Wrocławiu głośno mówiono o tym, ze Legia, za przeproszeniem, wali w człona z cenami wejściówek dla kibiców gości, to w siedzibie mistrzów wszechświata i okolic wzruszano ramionami. Niektórzy udowadniali, że takie ceny to normalka i śmiali się z „biedaków, których nie stać”.
No to teraz za biedaków robią mistrzowie wszechświata i okolic. Za drogie wydały im się wejściówki we Wrocławiu. I choć dostali 2 200 biletów, to ostatecznie do Wrocławia zmierza ich znacznie mniej.
RG
</section>